Zamknij

Sanepid ma nową podstawę, by zamknąć restauracje, siłownie i hotele

13.04.2021 07:57
Sanepid ma nowy sposób na otwarte siłownie
fot. PAWEL RELIKOWSKI / POLSKAPRESS/Polska Press/East News

Urzędnicy ruszyli na "torunée" i masowo odwiedzają otwarte wbrew obostrzeniom siłownie. Mają przygotowany nakaz zamknięcia lokalu i nową podstawę prawną, by zakazać działalności. 

Lockdown doprowadził wielu przedsiębiorców do bankructwa. Ci, którzy chcą uniknąć plajty i którym rządowa pomoc nie wystarcza, decydują się na wznowienie działalności wbrew obostrzeniom.

Sanepid już nie dyskutuje z restauratorami czy właścicielami hoteli, czy ci legalnie otworzyli lokale dla gości. Urzędnicy mają nowy sposób, by zakazać prowadzenia działalności.

Sanepid zamyka bary i hotele. Ma nowy sposób na przedsiębiorców

Przedsiębiorcy, którzy wbrew obostrzeniom  nadal prowadzą swoje biznesy, są przekonani, że rząd nie może ograniczać swobody działalności gospodarczej, bazując wyłącznie na rozporządzeniu.

Konstytucja wymaga, by obostrzenia miały umocowanie w ustawie oraz by środki o charakterze nadzwyczajnym – takie jak obostrzenia – stosować w zdefiniowanych w Konstytucji stanach nadzwyczajnych. Tymczasem w  myśl ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, Rada Ministrów może w drodze rozporządzenia zdecydować o „czasowym ograniczeniu określonych zakresów działalności przedsiębiorców”.

W ten sposób obowiązujące rozporządzenie o zakazach i nakazach w dobie pandemii zamroziło działalność branży beauty, fitness, gastronomii czy hotelarstwa przynajmniej do 18 kwietnia.

Firmy, dla których rządowa tarcza jest nieosiągalna lub niewystarczająca, buntują się i wznawiają działalność na granicy prawa. Klienci szukający noclegu w hotelu, otwartych siłowni czy restauracji i tak znajdą możliwość skorzystania z „zamrożonych” usług. Takie miejsca odwiedza także sanepid, który za łamanie obostrzeń może nałożyć na przedsiębiorców wielotysięczne kary.

Serwis Prawo.pl dowiaduje się, że urzędnicy zmienili taktykę. Nie spierają się już z przedsiębiorcami o to, czy ci mieli prawo otwierać swoje lokale.  Jak czytamy w serwisie, pracownicy sanepidu mają nową podstawę prawną, by zamknąć każdy działający na granicy prawa bar czy hotel. Urzędnicy wydają nakaz zamknięcia lokalu ze względu na „naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, które spowodowały bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia”.

Łukasz Mróz, radca prawny z Białegostoku pisze dla serwisu, że w tym właśnie mieście trwa urzędnicze torunée po klubach fitness. Sanepid w asyście policjantów odwiedza siłownie z przygotowanym wcześniej nakazem zamknięcia biznesu.

„Decyzja nakazująca zaprzestanie prowadzenia działalności w obiekcie, wydana jest na podstawie art. 27 ust. 2 i 3 ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej w związku z jej art. 37 ust. 1” – dodaje prawnik cytowany w serwisie.

Art. 27 tejże ustawy mówi, że „w razie stwierdzenia naruszenia wymagań higienicznych i zdrowotnych, państwowy inspektor sanitarny nakazuje, w drodze decyzji, usunięcie w ustalonym terminie stwierdzonych uchybień”. Jeśli jednak takie naruszenie „spowodowało bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia ludzi”, państwowy inspektor sanitarny nakazuje zamknięcie obiektu.

Od decyzji o zamknięciu co prawda można się odwołać, ale zgodnie z przepisami podlega ona natychmiastowemu wykonaniu.

RadioZET.pl/Prawo.pl