NIK: Gminy nie spieszą się po spadki. Nawet 10 mld zł na tzw. uśpionych rachunkach [WIDEO]

Piotr Drabik
26.02.2019 09:12
Samorząd. NIK: Gminy nie spieszą się po spadki. Nawet 10 mld zł na tzw. uśpionych rachunkach
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News (ilustracyjne)

Nawet 10 miliardów złotych może znajdować się na tzw. uśpionych rachunkach bankowych, których właściciele zmarli, a spadkobiercy się po nie nie zgłosili. Sprawą zainteresowała się Najwyższa Izba Kontroli, ponieważ spadkobiercami części tych środków mogą być gminy. Według Izby samorządy albo zapominają o tym, że są ustawowym spadkobiercą, albo marginalizują ten sposób pozyskania dodatkowych środków.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak wskazał NIK, według obowiązujących przepisów gminy powołane są do spadku w przypadku dziedziczenia ustawowego w ostatniej kolejności, jako tzw. spadkobiercy przymusowi.

W aż dziewięciu z 18 skontrolowanych jednostek samorządu terytorialnego wartość odziedziczonego majątku (7,95 mln zł) była wyższa od wartości długów spadkowych (o 4,51 mln zł) i przyniosła gminom korzyści finansowe.

Zobacz także

Gminy ignorowały postępowania spadkowe

W pozostałych przypadkach, gdy długi przewyższały odziedziczony majątek, gminy odpowiadały za nie jedynie do wartości tego majątku.

Niemniej jednak w większości przypadków gminy nie prowadziły z własnej inicjatywy rozpoznania możliwości pozyskania majątku w drodze dziedziczenia jako spadkobierca ustawowy. Działania takie były podejmowane zaledwie w czterech gminach.

NIK wskazał na bierność gmin w sprawie egzekwowania spadków.

Dla przykładu magistrat we Wrocławiu nie rozpoczął postępowań spadkowych po otrzymaniu informacji od spółdzielni mieszkaniowych o możliwych do odziedziczenia czterech nieruchomościach (spółdzielcze własnościowe prawa do lokalu mieszkalnego).

Z kolei Urząd Miasta Poznania wystąpił do sądu o wszczęcie postępowania spadkowego dotyczącego prawa własności do lokalu dopiero po upływie dwóch lat od uzyskania dokumentacji. Takich przykładów NIK znalazł wiele.

Zobacz także

Ogółem finansowe skutki nieprawidłowości wykrytych przez inspektorów NIK dotyczyły kwoty 11,8 mln zł.

Ponadto banki nie chcą przekazać, ile pieniędzy mają na uśpionych kontach. Takich danych nie mają Komisja Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, Krajowa Izba Rozliczeniowa S.A. czy Krajowy Związek Banków Spółdzielczych.

Jedynie Kasa Krajowa SKOK przyznała, że na uśpionych kontach ma 24,5 milionów złotych.

Izba wnioskuje do Ministra Sprawiedliwości o przejrzenie przepisów prawa spadkowego w kontekście pozycji gminy jako spadkobiercy. 

Zobacz także

RadioZET.pl/MAG/PTD