Obietnice wyborcze za 70 miliardów złotych. Skąd Koalicja Obywatelska weźmie pieniądze?

02.10.2019 09:42
Andrzej Rzońca o obietnicach opozycji
fot. Radio ZET

– Osoby, które otrzymują płacę minimalną, w przypadku wprowadzenia programu Koalicji Obywatelskiej będą otrzymywały na rękę tyle, jakby w ogóle były zwolnione z PIT i ZUS – mówi Andrzej Rzońca główny ekonomista PO. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Rzońca w rozmowie z Beatą Lubecką odpowiada na program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości. Partia rządząca zaproponowała stopniowe podwyższanie płacy minimalnej do poziomu 4000 złotych brutto w 2023 roku.

– Opozycja, Koalicja Obywatelska, ma dużo lepszą propozycję. Propozycję, która ma 10 przewag nad obietnicą PiS-u. Otóż opozycja przedstawiła program „Niższe podatki – wyższa płaca”, dzięki któremu zarobki na rękę pracowników radykalnie wzrosną, ale nie kosztem pracodawców, a dzięki obniżce PIT i składek na ZUS, a także w przypadku tych osób, które zarabiają mniej niż dwukrotność płacy minimalnej – premii za aktywność. Te osoby, które otrzymują płacę minimalną, w przypadku wprowadzenia programu Koalicji Obywatelskiej będą otrzymywały na rękę tyle, jakby w ogóle były zwolnione z PIT i ZUS – mówił ekonomista z PO.

Zobacz także

Jak dodał, nie jest to wyścig na obietnice wyborcze ani populizm. Ta propozycja ma rozwiązać problem niskich płac w gospodarce. Rzońca dodał, że tylko w dwóch krajach na świecie to opodatkowanie i oskładkowanie jest wyższe niż w Polsce. Deklaruje, że realizacja programu opozycji przybliży nas do Szwajcarii czy Irlandii.

Co proponuje Koalicja Obywatelska?  

Rzońca odniósł się do kosztów podniesienia płacy minimalnej. Jak mówił, pracodawcy mogą nie udźwignąć podwyżki minimalnej pensji do 2600 złotych, co przyczyni się do rozszerzenia szarej strefy.

Zobacz także

– W wyniku tego eksperymentu wzrosną ceny, spadnie zatrudnienie i poszerzy się szara strefa. My przedstawiliśmy projekt, dzięki któremu upowszechni się praca na podstawie umowy o pracę, ponieważ ta forma zatrudnienia, która jest najkorzystniejsza dla pracownika, bo daje mu największe poczucie stabilności, będzie też najbardziej podatkowo atrakcyjna dla pracodawcy. Znikną bodźce do płacenia pod stołem – mówił Rzońca.

Jak sfinansuje swój program?

Propozycje złożone przez Koalicję Obywatelską warte są 70 miliardów złotych. Sam koszt programu  „niższe podatki – wyższa płaca” to 30 miliardów złotych. Rzońca tłumaczy, w jaki sposób opozycja sfinansuje swój program.

Zobacz także

– Trzy źródła: pierwsze źródło to oszczędności budżetowe, przede wszystkim na aparacie władzy i propagandzie. To jest 6-7 mld. Odpowiednie poprawki złożyliśmy już do projektu tej ustawy budżetowej, to jest kilkadziesiąt patologii PiS... – mówił. 

Jak tłumaczy, „propagandą” nazywa telewizję publiczną, którą jak dodaje – należy przestać finansować z pieniędzy publicznych. Rzońca mówi też o zyskach z dywidend ze spółek Skarbu Państwa.

Zobacz także

– Jeszcze w 2015 roku do budżetu wpłynęło ze spółek Skarbu Państwa 6 mld zł. W tym roku ma to być 3 mld, w przyszłym – 1,5 mld. Gdyby spółki z udziałem Skarbu Państwa były zarządzane tak, jak przeciętnie spółki kapitałowe, to w tym roku do budżetu powinno trafić z dywidend 9 mld złotych – uzasadnia.

Pozostałe kilkadziesiąt milionów Rzońca zamierza wygenerować przez wzrost gospodarczy.

Zobacz także

– Nasze wyliczenia opierają się na konserwatywnym założeniu, że ten wzrost będzie wynosił przeciętnie w kadencji 3 procent. Jeśli tak się stanie, na koniec kadencji w sektorze finansów publicznych mamy dodatkowe 90 miliardów złotych – mówił.

Ekonomista z PO zadeklarował także, że opozycja nie będzie chciała wprowadzać nowych podatków, w tym katastralnego.

Zobacz także

RadioZET.pl