Były asystent Antoniego Macierewicza nie chciał spłacać długu zaciągniętego w SKOK Wołomin

Olga Papiernik
24.08.2018 11:25
Bartlomiej Misiewicz, Antoni Macierewicz
fot. Rafal Oleksiewicz/East NEws

Były rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz unikał spłacania pożyczki, za którą poręczył - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Dziennik podaje, że "Syndyk SKOK Wołomin, (upadł w grudniu 2014 r. i zostawił po sobie rekordowe 3 mld zł zobowiązań), próbuje odzyskać wierzytelności od kilkunastu tysięcy dłużników". "Na liście ściganych dłużników do niedawna znajdował się m.in. Bartłomiej Misiewicz. Były rzecznik Antoniego Macierewicza (poprzedni szef MON) nie chciał spłacić pożyczki zaciągniętej w parabanku przez kolegę" - ustaliła "Rz".

Zobacz także

"Misiewicz był żyrantem umowy, a uniki, by wywiązać się z umowy trwały ponad trzy lata. Pożyczkę spłacił dopiero drugi żyrant" - czytamy w gazecie.

"Jakub G., rocznik 1990, zawarł umowę pożyczki ze SKOK Wołomin w kwietniu 2013 r. To szkolny kolega Misiewicza z Łomianek. Zabezpieczeniem spłaty było m.in. zabezpieczenie cywilne udzielone przez Bartłomieja Misiewicza oraz Michała Ł. i weksel in blanco. Misiewicz był wówczas asystentem posła Antoniego Macierewicza i jednym z jego najbardziej zaufanych ludzi" - informuje "Rz".

Rz/PAP/OP