Zamknij

Rząd zabrał budżetówce premie. Kupi za nie szczepionki

30.11.2020 15:30
Tadeusz Kościński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Pracownicy budżetówki nie mają co liczyć na wypłaty premii i nagród w 2020 roku. Na polecenie ministra finansów Tadeusza Kościńskiego środki zamrożono. Mają posłużyć do zakupu szczepionek na COVID-19.

Koronawirus wciąż atakuje, ale być może niedługo będziemy mieć środki, żeby się przed nim bronić. Unia Europejska podpisała już umowy na zakup kilku szczepionek na COVID-19; część z nich przypadnie Polsce.

Nasz kraj musi jednak za nie zapłacić, a pandemia mocno wydrenowała państwową kasę. Z tego powodu minister finansów Tadeusz Kościński rozesłał list informujący o zablokowaniu części środków w sektorze budżetowym. Pracownicy są rozgoryczeni: przepracowali nadgodziny, które miały być rozliczone w formie premii lub nagród uznaniowych i zostali z niczym.

Budżetówka bez premii i nagród

Tadeusz Kościński zawiadomił poszczególne resorty, że z powodu pandemii mają zablokować środki przeznaczone na nagrody dla pracowników. Pieniądze te zostaną wykorzystane w innym celu: zakupu szczepionek na COVID-19.

Zobacz także

Rząd nie ukrywa już, że będzie starał się wycisnąć podatników jak najdokładniej, żeby zapewnić większe wpływy do zrujnowanego budżetu. Jak się okazało, zamierza także oszczędzać na pracownikach budżetówki, zabierając im część pieniędzy.

Sytuacja związana z działalnością w warunkach pandemii wpływa na stopień wykonania budżetów, w tych kategoriach wydatkowych, co wraz z rozwagą i szczególną ostrożnością dysponentów realizujących budżet w tym trudnym okresie pozwala na dokonanie oszczędności w wydatkach na wynagrodzenia wraz z pochodnymi i uposażenia, i przekierowanie ich na zakup szczepionki oraz zwalczanie skutków COVID-19.

Tadeusz Kościński

Minister powiedział co prawda, że być może uda się zapewnić środki na premie w 2021 roku, nic nie jest jednak w tej sprawie przesądzone. Sprawa dotyczy nie tylko urzędników administracji państwowej: wiadomo, że podobne blokady zostały zarządzone w przypadku strażaków.

Zobacz także

Jak zwierzył się Onetowi pracownik jednego z sądów, budżetówka czuje się przez ministerstwo oszukana. W czasie pandemii pracownicy włożyli bowiem ogrom pracy w utrzymanie sprawności państwa.

Wielu z nas pracowało w naprawdę trudnych warunkach, ciągnęliśmy nadgodziny, żeby wszystko nie padło, kiedy inni byli na zwolnieniach, a teraz okazuje się, że znowu nas odcięto. A najbardziej boli to, że w tym samym czasie, co pojawia się pismo o cięciach, TVP dostaje kolejne dwa miliardy złotych.

pracownik sądu

Biorąc jako kryterium pomoc publiczną, TVP jest oczkiem w głowie rządzących: państwowa telewizja dostała więcej pieniędzy, niż górnictwo czy kolej. Kolejne środki, 1,95 mld zł, zapisano w budżecie na 2021 rok.

RadioZET.pl/Onet