Zamknij

Rząd zabierze pieniądze z kart pre-paid. „Czemu nie punkty Żabki albo Orlenu?”

20.09.2021 14:27
karty pre-paid
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Wpłacone przez użytkowników usług pre-paid środki po zakończeniu umowy będą przejmowane przez państwo, o ile w ciągu 6 miesięcy klient nie zwróci się o ich zwrot. Takie prawo szykuje rząd. Operatorzy telekomunikacyjni anonimowo pytają: czemu nie zabierać także niewykorzystanych punktów Żabki, Orlenu czy pieniędzy z nienaklejonych na listy znaczków?

Pieniądze wpłacane przez klientów usług pre-paid były ciągle zagrożone przepadkiem. Operatorzy telekomunikacyjni w taki sposób konstruowali umowy, że jeśli środki nie zostały wykorzystane przed końcem umowy (czyli na przykład nie doszło do kolejnej wpłaty przedłużającej ważność konta), to przepadały i przechodziły na własność telekomu.

Sprawą zajął się UOKiK, który zobowiązał operatorów do zwracania pieniędzy wpłaconych przez klientów pre-paid. W grę postanowiło wejść także państwo, ogłaszając plany rekwirowania pieniędzy, po odbiór których właściciele nie zwrócą się w terminie. Operatorzy pytają, dlaczego rząd chce sięgnąć tylko po niewykorzystane pieniądze z telekomunikacyjnych usług pre-paid, wskazując przy tym, że w ramach usług przedpłaconych kupuje się bilety na komunikację miejską, do kin i teatrów, a także znaczki pocztowe. Czy Poczta Polska też będzie oddawać państwu pieniądze ze sprzedaży znaczków, które nie zostały wykorzystane?

Rząd zabierze pieniądze z kart pre-paid. Z biletów, znaczków i punktów Orlenu też?

Według oczekiwań rządu, rekwirowanie niewykorzystanych środków z kart pre-paid ma przynieść nawet 100 mln zł rocznie, dorzucając cegiełkę do Polskiego Ładu. Pieniądze mają trafiać do tworzonego Funduszu Szerokopasmowego, przed którym postawiono dwa cele: obniżanie cen dostępu do internetu, żeby każdy mógł sobie na korzystanie z sieci pozwolić, oraz pilnowanie, żeby użytkownicy nie spędzali w sieci zbyt dużo czasu.

Przepadek środków pre-paid na rzecz państwa wywołał duże wzburzenie wśród operatorów, którzy – choć oficjalnie wypowiadają się o pomyśle w bardzo dyplomatyczny sposób – nieoficjalnie wskazują na to, że oznaczać to będzie nierówne traktowanie przedsiębiorców oferujących usługi przedpłacone. Oto, co od przedstawiciela jednego z telekomów usłyszał serwis money.pl.

Niby dlaczego rząd chce zabrać niewykorzystane środki z właśnie z pre-paidów? Równie dobrze mógłby zbierać punkty z Żabki albo Orlenu. To też są środki, które często klientom przepadają. Albo stare znaczki pocztowe, karnety na siłownię albo niewykorzystane bilety.

przedstawiciel telekomu

Punkty zbierane w ramach programów lojalnościowych można wymienić na wymierne nagrody. W wielu przypadkach są one ważne tylko przez określony czas, i jeśli klient nie uzbiera ich odpowiedniej liczby, przepadają bezpowrotnie. Operatorzy telekomunikacyjni przekonują, że to taka sama sytuacja, jak w przypadku wykupienia telefonicznej usługi przedpłaconej.

Wskazują także na analogie z innymi branżami, które opłatą od niewykorzystanych środków nie będą objęte. Mówiła o tym serwisowi money.pl Ewa Sankowska-Sieniek z Play.

Należy podkreślić, że sektor telekomunikacyjny nie jest jedynym, który stosuje model usług przedpłaconych. Taki model występuje w wielu innych sektorach, na przykład w przypadku usług pocztowych, gdzie kupujemy znaczki pocztowe, w komunikacji miejskiej dystrybuującej bilety uprawniające do przejazdu oraz wszelkich usługach umożliwiających zakup voucherów do wykorzystania na przyszłe usługi.

Ewa Sankowska-Sieniek

Według danych operatorów, w Polsce aktywnych jest około 15 mln kart pre-paid. UOKiK zobowiązał operatorów do zwracania niewykorzystanych środków, zalegających i czekających na odbiór pieniędzy nie ma już zbyt wiele. Operatorzy zwracając wpłaty potrącają opłatę w wysokości 20 zł: porzucane są więc kwoty, które są niższe, gdyż i tak nie da się ich odzyskać.

W rezultacie duża część niewykorzystanych środków została już wypłacona, a na dezaktywowanych kontach znajduje się według operatorów średnio po kilka złotych. Szacunki mówiące o czekających na przejęcie 100 mln złotych stoją w sprzeczności z danymi telekomów.

RadioZET.pl/money.pl