Zamknij

Rząd rozdawał czeki i nie informował, że wydaje pieniądze z UE. KE grozi obcięciem środków

03.12.2021 17:53
Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj/KPRM

„Ministrowie jeździli po Polsce i rozdawali wójtom czeki pod szyldem Polskiego Ładu, a programy w 100 procentach są finansowane z funduszy europejskich” – takie słowa usłyszeli w Brukseli dziennikarze „Dziennika Gazety Prawnej”. Komisja Europejska zamierza upomnieć polski rząd: brak rzetelnego informowania o pochodzeniu środków może skutkować zmniejszeniem dofinansowania.

Polski Ład to program, który dzięki rewolucji w systemie fiskalnym i efektywnym zmniejszeniu opodatkowania niższych zarobków kosztem wyższych ma zwiększyć popularność rządu. Politycy PiS niechętnie przyznają, że część rozwiązań finansowana ma być ze środków unijnych, w szczególności z Funduszu Odbudowy. Za pomijanie kwestii pochodzenia środków w niektórych programach Komisja Europejska grozi finansowymi konsekwencjami.

Zabiegając o poparcie społeczne rząd przeprowadził akcję rozdawania czeków na kwoty kilkuset tysięcy złotych, które przekazywane były lokalnym wójtom. KE ma zastrzeżenia do informacji, jakie towarzyszyły obietnicom dofinansowań: programy „Mój prąd” i „Cyfrowa gmina” to w całości środki z funduszy europejskich, rząd skupiający się na łapaniu punktów popularności o tym fakcie milczał.

Komisja Europejska grozi obcięciem dofinansowań. Rząd nie informuje, że wydaje pieniądze z UE

Unia Europejska w wypowiedziach polityków PiS coraz częściej przedstawiana jest jako wroga organizacja. To reakcja między innymi na żądanie przestrzegania praworządności oraz potencjalne wstrzymanie wypłat środków unijnych.

Fundusze mogą zostać obcięte także z nowego powodu: Komisja Europejska zarzuciła rządowi, że ten rozdawał obietnice na środki unijne, informując że będą one wynikiem wprowadzenia Polskiego Ładu. Za „nierzetelne informowanie o unijnym pochodzeniu środków na realizowane w krajach programy” fundusze mogą zostać obcięte o 3 procent. Biorąc pod uwagę skalę płynących z UE funduszy, oznaczać to może utratę milionów złotych.

Rząd patrzy na sprawę zupełnie inaczej: co prawda nie informował, że obiecuje środku unijne, ale nie mówił też, że pieniądze będą pochodziły z krajowego budżetu. Centrum Projektów Polska Cyfrowa stwierdziło zaś, że czeki z programu „Cyfrowa gmina”, wręczane wójtom przez Janusza Cieszyńskiego, sekretarza stanu w kancelarii premiera, są „fikcyjne”, bo konkurs jeszcze się nie odbył. To oznacza, że obietnice przekazania pieniędzy były zobowiązaniami bez pokrycia, przez co gminy de facto nie zostały beneficjentami unijnych funduszy. A z tego wynika, że o informowaniu o pochodzeniu nieprzyznanych przecież środków nie mogło być mowy.

Janusz Cieszyński przekazał „DGP” dodatkowy komentarz w tej sprawie.

Komisja miała uwagi do podłączania tego programu pod Polski Ład, ale to absurdalny zarzut, ponieważ cyfryzacja jest jednym z jego filarów. W żadnym momencie nie mówiliśmy, że pieniądze na ten program pochodzą z budżetu.

Janusz Cieszyński

Ministerstwo Klimatu, które zarządza programem „Mój prąd”, zmieniło komunikaty, żeby informować o unijnym pochodzeniu środków.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna