Zamknij

Rząd nie da się Komisji Europejskiej. "Nie ma przesłanek, by wstrzymać KPO"

15.09.2021 17:25
Rząd nie da się Komisji Europejskiej: Nie ma przesłanek, by wstrzymać KPO
fot. JAKUB WOSIK/REPORTER/EastNews

Polska walczy o 58 mld euro z unijnej kasy. Pieniądze mają do nas trafić w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Dlaczego jeszcze do tego nie doszło i czy Komisja Europejska ma zarzuty wobec polskiego dokumentu?

Krajowy Plan Odbudowy to dokument, który przygotowało każde państwo członkowskie. Przedstawiciele wspólnoty przesłali projekty do Komisji Europejskiej. W środku wyodrębniono część grantową i pożyczkową. Z Funduszu Odbudowy Polska będzie miała do dyspozycji około 58 mld euro. Na tę kwotę składa się 23,9 mld euro dotacji i 34,2 mld euro pożyczek. Pieniądze jednak nadal nie zostały Polsce przydzielone.

- W tym tygodniu (13-17 września 2021) trwają jeszcze rozmowy techniczne z Komisją Europejską w spawie KPO - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller. Jego zdaniem KE nie ma przesłanek prawnych ani formalnych do tego, aby wstrzymywać działania związane KPO.

Rząd: nie ma przesłanek do wstrzymania działań ws. KPO przez Komisję Europejską

W sierpniu 2021 pisaliśmy, że polska propozycja Krajowego Planu Odbudowy została wstrzymana, a powód Komisji Europejskiej był zaskakujący. Teraz rzecznik rządu mówi, że wszystkie uwagi zgłaszane przez KE zostały już wdrożone do KPO.

Oczekujemy ze strony KE, że dojedzie do finalizacji tych rozmów, mam nadzieję, że to nastąpi na przełomie września i października. Nie ma przesłanek prawnych ani formalnych do tego, aby wstrzymywać działania związane KPO.

Piotr Müller, rzecznik rządu

Z kolei unijny komisarz ds. gospodarczych Paolo Gentiloniego miał powiedzieć 1 września 2021 roku podczas posiedzenia komisji ekonomiczno-budżetowej Parlamentu Europejskiego, że przyczyną przeciągających się negocjacji z Warszawą na temat polskiego KPO jest kwestia dyskusji na temat wyższości prawa unijnego nad krajowym, która właśnie toczy się w Polsce.

KE poinformowała ostatnio, że zdecydowała się zwrócić do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie lipcowej decyzji TSUE ws. zawieszenia postępowań Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wobec sędziów. KE rozpoczęła też wobec Polski procedurę naruszenia prawa UE za niepodjęcie niezbędnych środków w celu pełnego wykonania wyroku TSUE z 15 lipca 2021 stwierdzającego, że polskie prawo w zakresie systemu dyscyplinarnego sędziów jest niezgodne z prawem unijnym.

RadioZET.pl/PAP/Longina Grzegórska-Szpyt, Mikołaj Małecki