Zamknij

Rząd ma sprytny sposób na ukryte podwyższanie podatku PIT

04.02.2021 10:05
rozliczanie podatku PIT
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Rząd od lat stosuje sztuczkę, pozwalającą mu na podwyższanie stawki podatku PIT dla coraz większej liczby Polaków. W 2021 roku może do tego dojść w przypadku kolejnych 300 000 obywateli.

Podatki są sprawą wyjątkową drażliwą, szczególne gdy są postrzegane jako stanowczo za wysokie. Rząd zdobył sobie wyborców, obiecując, że nie będzie ich podwyższał ani wprowadzał nowych. Słowa w pewnym sensie dotrzymał: niemal wszystkie nowe podatki nazywane są oficjalnie opłatami lub daninami.

Podobny fortel, zapoczątkowany jeszcze w 2009 roku, służy do systematycznego podwyższania stawki podatku PIT coraz większej liczbie Polaków. Polega na zamrożeniu drugiego progu podatkowego mimo inflacji oraz podwyżek płac.

1,5 mln Polaków wpadnie w drugi próg podatkowy. Sposób rządu na podwyższanie PIT

Emerytury i renty waloryzowane są co roku, żeby zapewnić utrzymanie tej samej siły nabywczej mimo inflacji i podwyżek cen produktów oraz wzrostu kosztów życia. Beneficjenci świadczeń co roku otrzymują więc od ZUS więcej pieniędzy, ale nie oznacza to, że ich stopa życiowa sukcesywnie rośnie.

Podwyżki dostają także pracujący. Średnia płaca wyliczona przez GUS na 2020 rok wyniosła 6000 zł, co w porównaniu do 2009 roku, gdy przeciętne wynagrodzenie osiągnęło poziom 3102,93 zł, wzrost niemal o 100 procent. Dawna średnia to niemal dzisiejsza płaca minimalna.

Dlaczego rok 2009 jest ważny? Wtedy weszła w życie reforma systemu podatkowego, który uproszczono i zamiast trzech progów wprowadzono dwa. Ten dla zarabiających najwięcej został ustalony na 32 procent. Podatek PIT w takiej wysokości trzeba płacić od przychodów wyższych niż 85 528 zł.

Kwota ta, w przeciwieństwie do zarobków, nie została podwyższona. Gdyby rosła w tempie wynagrodzeń, w 2021 roku wynosiłaby około 140 000 zł. Brak uaktualnienia wysokości drugiego progu podatkowego to dla budżetu wymierne korzyści, na dodatek osiągane po cichu, bez konieczności tłumaczenia się z podwyższania podatków.

W 2009 roku na drugi próg podatkowy łapało się 350 000 Polaków. W 2021 roku, przez trzymanie go na poziomie sprzed ponad dekady, wyższe podatki zapłaci ponad 1 500 000 osób.

RadioZET.pl/money.pl