Zamknij

Rząd chce odbierać otwartym lokalom koncesję na alkohol

29.01.2021 16:18
drinki bezalkoholowe rozlewane przez barmana
fot. Marek Kowalczyk/REPORTER/East News

Bunt przedsiębiorców padających przez lockdown ma spotkać się z bezwzględną odpowiedzią od rządu: policja i sanepid mają nakładać kary do 30 000 zł, uczestnicy akcji #otwieraMY będą pozbawieni możliwość korzystania z pomocy państwa, a do tego mają tracić koncesję na sprzedaż alkoholu. Którą zresztą, mimo braku możliwości działania, muszą opłacić.

Lockdown wprowadzony z powodu pandemii COVID-19 trwa dla przedsiębiorców zdecydowanie zbyt długo. Całe branże zostały pozbawione możliwości zarabiania, rząd nie zamierza jednak należycie tego zrekompensować, w praktyce przenosząc koszty swojej decyzji na właścicieli biznesów.

Z tego powodu nie wprowadził stanu wyjątkowego, który obligowałby Skarb Państwa do wypłacania odszkodowań za uniemożliwienie działania przedsiębiorcom, a Mateusz Morawiecki złożył do TK wniosek o twierdzenie, że występowanie o takie zadośćuczynienie byłoby niezgodne z konstytucją. Po blisko roku przedsiębiorcy nie mają już nic do stracenia i zapowiadają otwieranie się mimo obostrzeń. Rząd zamierza szybko i boleśnie stłumić rodzący się bunt.

Otwierające się lokale stracą koncesję na alkohol? Rząd naciska na samorządy

Plan karania zbuntowanych przedsiębiorców poprzez odbieranie koncesji powstał w MSWiA. Przedstawił go wiceminister Maciej Wąsik podczas posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu.

Polityk chce, żeby po otrzymaniu od policji informacji o „nielegalnej działalności klubów nocnych i dyskotek” – a w domyśle także restauracji i barów – szybko odbierać pozwolenie na sprzedaż alkoholu. Apel jest skutkiem działania coraz większej liczby lokal: Wąsik zdradził, że prokuratury złożono około 60 zawiadomień o łamaniu rozporządzeń premiera.

Jednym ze sposobów walki z niepokornymi przedsiębiorcami ma być właśnie odbieranie koncesji na sprzedaż alkoholu. Zgodnie z przepisami, po jej utraceniu można o nią wystąpić ponownie dopiero po trzech latach.

Rząd nie będzie mógł liczyć na pełne wsparcie samorządów w tej sprawie. Najważniejsze powody są dwa: orzeczenia sądów kwestionujące moc prawną obostrzeń wprowadzanych rozporządzeniami i uchylających kary nałożone przez sanepid oraz brak możliwości prawnych cofnięcia pozwolenia ze względu na stan epidemiczny, jako że nie przewiduje tego obowiązująca samorządy ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałania alkoholizmowi.

Koncesję na sprzedaż alkoholu samorządy mogą odebrać w następujących przypadkach:

  • nieprzestrzegania określonych w ustawie zasad sprzedaży napojów alkoholowych (jak sprzedaży i podawania napojów alkoholowych osobom nieletnim, nietrzeźwym, na kredyt lub pod zastaw czy z naruszeniem zakazów sprzedaży, podawania napojów zawierających więcej niż 18 proc. alkoholu w ośrodkach szkoleniowych i w domach wypoczynkowych),
  • nieprzestrzegania określonych w ustawie warunków sprzedaży napojów alkoholowych,
  • powtarzającego się co najmniej dwukrotnie w okresie 6 miesięcy w miejscu sprzedaży lub najbliższej okolicy, zakłócania porządku publicznego w związku ze sprzedażą napojów alkoholowych przez dany punkt sprzedaży, gdy prowadzący ten punkt nie powiadamia organów powołanych do ochrony porządku publicznego,
  • wprowadzenia do sprzedaży napojów alkoholowych pochodzących z nielegalnych źródeł,
  • przedstawienia fałszywych danych w oświadczeniu o wartości sprzedaży poszczególnych rodzajów napojów alkoholowych w punkcie sprzedaży w roku poprzednim (składanych do 31 stycznia),
  • popełnienia przestępstwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez osobę odpowiedzialną za działalność przedsiębiorcy posiadającego zezwolenie,
  • orzeczenia wobec przedsiębiorcy posiadającego zezwolenie zakazu prowadzenia działalności gospodarczej objętej zezwoleniem.

Nawet samorządy związane z partią rządzącą muszą więc liczyć się z pozwami przedsiębiorców oraz – co jest równie ważne – uszczupleniem przychodów z tytułu wydanych pozwoleń na sprzedaż alkoholu.

Wątpliwości budzi także oczekiwana przez rząd szybka ścieżka ewentualnego odbierania koncesji. Proces zbierania i oceniania dowodów w takich sprawach trwa zazwyczaj miesiącami, oczekiwania MSWiA dotyczące natychmiastowego cofania pozwolenie jest więc nierealne, jeśli ma odbywać się zgodnie z prawem.

RadioZET.pl/prawo.pl