Zamknij

Rolnicy nie chcą do ZUS. Agrounia będzie walczyć z rządem

19.02.2021 15:41
Michał Kołodziejczak z Agrounii
fot. Piotr Molecki/East News

Rolnicy nie są traktowani jak przedsiębiorcy i nie muszą rozliczać się z ZUS. Składki na swoją przyszłą emeryturę płacą do KRUS, ponosząc wielokrotnie niższe koszty. Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej pracuje nad projektem przenoszącym część rolników do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. 

ZUS zamiast KRUS. Taka zmiana, zapowiedziana w projekcie ustawy szykowanej przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej, zmroziła rolników. Oznaczałoby to bowiem znacznie uszczuplenie budżetów dla osób, które prowadzą dodatkową działalność gospodarczą: na przykład użyczają płatnie swoich maszyn do prac prowadzonych na innych gospodarstwach.

Obecnie tacy rolnicy muszą odprowadzić niemal dwukrotność kwartalnej składki do KRUS, a więc od 708 zł od osoby dla gospodarstw do 50 ha do 2109 zł dla dysponujących areałem wyższym niż 300 ha. Przeniesienie do ZUS oznacza składkę miesięczną 1457,49 zł. Kwartalnie będzie więc to 4 372,47 zł od osoby – podwyżka w przypadku większości dorabiających rolników podwyżka byłaby więc olbrzymia.

Rolnicy nie chcą dać się przenieść do ZUS. Agrounia wypowiedziała wojnę rządowi

Budżet państwa świeci pustkami i straszy oficjalnym deficytem na poziomie 100 mld zł, a ZUS otwarcie przyznał, że do 2025 roku zabraknie mu 500 mld zł na wypłatę świadczeń. Rząd zaczyna więc rozglądać się za nowymi źródłami przychodu i sięgać tam, gdzie do tej pory nie ważył się sięgać.

Dla rolników, w sporej mierze oddanych wyborców PiS, świętością jest przynależności do KRUS zamiast do ZUS, dająca im wymierne oszczędności i zapewniająca taką samą emeryturę. Próba zmiany tego status quo odbierany jest jako zamach na polskie rolnictwo.

Pikantności sprawie dodaje fakt, że minister rolnictwa Grzegorz Puda przyznał, że nie wiedział nawet o powstawaniu projektu ustawy w MRiPS, a tworzone prawo nie zostało zgłoszone do konsultacji międzyresortowych.

Agrounia w odpowiedzi na plany rządu zorganizowała przed KRUS konferencję prasową, na której jasno zadeklarowała, co myśli o takim rozwiązaniu.

Michał Kołodziejczak stwierdził, że plany rządu to „zamach na tradycję”. A na to zgody nie ma – przenoszenie rolników do ZUS będzie sprawiać, że po prostu zrezygnują oni z działalności „wspierającej domowy budżet”. W rezultacie rolnicy nie będą już prowadzić gospodarstw agroturystycznych, wypożyczać sprzętu sąsiadom czy nawet prowadzić sklepów z wypiekanym przez siebie chlebem, wytwarzanym serem czy zbieranymi plonami.

Agrounia podważyła też kompetencje ministra Pudy: Kołodziejczak stwierdził, że „mamy kolejnego ministra, który nie wie, jakie ustawy są przygotowywane dla rolników”.

RadioZET.pl/money.pl