Zamknij

Rekompensaty za chryzantemy. Rząd pominął okazjonalnych sprzedawców

06.11.2020 07:49
Okazjonalny sprzedawcy chryzantem bez wsparcia
fot. Beata Zawrzel/REPORTER/East News

Zamknięcie cmentarzy w dniu Wszystkich Świętych przyniosło gigantyczne straty dla sprzedawców chryzantem. Okazuje się, że nie wszyscy mogą liczyć na wsparcie z ARMiR.

Rekompensaty za niesprzedane chryzantemy trafią tylko do przedsiębiorców, a nie do okazjonalnych sprzedawców, który zgodnie z prawem prowadzą drobną działalność.

„Dziennik Gazeta Prawna” zauważyła drobny szczegół w rozporządzeniu ws. pomocy handlowcom, przez który planowane wsparcie będzie skromniejsze.

Pomoc dla sprzedawców chryzantem, o ile są przedsiębiorcami

Nowela rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i sposobów realizacji niektórych zadań Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, na mocy której handlowcy mieliby uzyskać pomoc, rzeczywiście mówi tylko o przedsiębiorcach.

Zobacz także

Już w pierwszych zdaniach aktu czytamy, że ARiMR udzieli pomocy posiadaczowi co najmniej 50 sztuk chryzantem doniczkowych w fazie pełnej dojrzałości przeznaczonych do sprzedaży według stanu na dzień złożenia wniosku i 200 sztuk dojrzałych chryzantem ciętych.  Jak czytamy poniżej, chodzi o mikroprzedsiębiorców, małe lub średnie firmy, którym grozi utrata płynności finansowej.

Tymczasem wiele osób decyduje się na sprzedaż kwiatów przed cmentarzami w ramach działalności nierejestrowej. To legalny sposób, który umożliwia okazjonalną sprzedaż bez dodatkowych obciążeń i formalności.

Zobacz także

Nie trzeba być zatem przedsiębiorcą, by okazjonalnie sprzedawać znicze lub kwiaty. Mowa tutaj o tzw. drobnej działalności, którą wprowadziła ustawa Prawo przedsiębiorców. Taka forma biznesu adresowana jest do osób fizycznych, których przychód ze sprzedaży nie przekracza w miesiącu połowy minimalnej pensji, czyli 1300 złotych. Przekroczenie miesięcznego progu przychodu powoduje, że działalność nierejestrowa staje się działalnością gospodarczą.

Taka forma biznesu jest prawem, nie obowiązkiem sprzedawców. Ci w każdej chwili mogą zgłosić się do CEIDG i zarejestrować biznes. Tylko po co dokładać sobie obowiązków?

Rząd najwyraźniej zapomniał o okazjonalnych sprzedawcach, którzy cały rok czekają na listopadowe święto i utarg ze sprzedaży. Jeden ze współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego miał otwarcie przyznać to w rozmowie z „Dziennikiem  Gazetą Prawną”.  

Szczerze mówiąc, zapomnieliśmy o osobach prowadzących działalność nierejestrową –  mówi dla dziennika współpracownik premiera.

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”