Zamknij

Rafał Trzaskowski podczas „debaty” w Lesznie. Co mówił o gospodarce?

07.07.2020 08:28
Rafał Trzaskowski. "Debata" w Lesznie. Co polityk mówił o gospodarce?
fot. PAP/Mateusz Marek

Rafał Trzaskowski w ramach jednoosobowej „debaty” odpowiadał na pytania dziennikarzy z 20 redakcji. Jaki ma plan na gospodarkę i czego zabrakło w wypowiedziach polityka?

Rafał Trzaskowski zmierzy się z Andrzejem Dudą 12 lipca podczas II tury wyborów prezydenckich. Do konfrontacji nie doszło jednak podczas debaty przedwyborczej. Zamiast jednej debaty, były dwa odrębne spotkania polityków z wyborcami i dziennikarzami.

Andrzej Duda spotkał się z wyborcami w Końskich, a o przebiegu tej „debaty” pisaliśmy tutaj. W tym samym czasie Rafał Trzaskowski odpowiadał na pytania dziennikarzy w Lesznie. Jaką wizję gospodarki zaprezentował podczas tego spotkania i czego zabrakło w jego odpowiedziach?

Rafał Trzaskowski o gospodarce. Co polityk powiedział w Lesznie? 

Reforma mediów publicznych

Trzaskowski podczas „debaty” w Lesznie mówił o potrzebie reformy mediów publicznych, w tym przede wszystkim Telewizji Polskiej.

Zobacz także

Polityk był pytany o ewentualny audyt w TVP i kwestie jawności finansowania mediów publicznych. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy ocenił, że Telewizja Publiczna manipuluje odbiorcami.

- To, co się dzieje, jeżeli chodzi o telewizję publiczną, to jest coś absolutnie nieprawdopodobnego. (…) Nie ma takiego przykładu państwa demokratycznego, w którym telewizja, która nazywa się publiczną, jest używana tylko i wyłącznie do manipulacji, do kłamstw, do tego, żeby napuszczać na siebie ludzi i ja jasno to powiedziałem, że w związku z tym TVP Info zlikwiduję i będę robił wszystko, żeby zostało ono zlikwidowane, bo uważam, że nie da się odbudować wiarygodności telewizji informacyjnej w TVP – mówił Trzaskowski.

Zobacz także

Mówił, że konieczny jest audyt, gdyż TVP „bierze pieniądze za szerzenie kłamstwa i manipulacji, co niszczy państwo i wpływa na całą tkankę społeczną”.

Jawność majątków najważniejszych osób w państwie

W Lesznie padło pytania o ustawę, która zakłada nakaz ujawnienia majątków najważniejszych osób w państwie. Trzaskowski jest za taką praktyką i mówi, że „nie może być sytuacji, w której politycy ukrywają swój majątek”.

Jasno mówię do pana premiera i do ministra Szumowskiego: przestańcie się wstydzić, dokładnie powiedzcie, jakie są wasze majątki i przestańcie przez cały czas przepisywać majątek na żonę 

- powiedział podczas Areny Prezydenckiej w Lesznie kandydat na prezydenta Rafał Trzaskowski

Polityk dodał, że jako prezydent zrobi wszystko, by majątki najważniejszych osób w państwie były przejrzyste i z mocy prawa jawne.

Trzaskowski a klimat

Polityk mówił o potrzebie ratowania środowiska i przypomniał o swoim – jak uznał – jednym z najdroższych programów czyli 10 tysięcy plus na ekoremonty. Chodzi o utworzenie funduszu, z którego każda polska rodzina będzie mogła uzyskać 10 tysięcy złotych na modernizację domu lub mieszkania – wymianę okien, ocieplenie budynku, montaż paneli fotowoltaicznych itp. Finansowanie z funduszu będzie rozłożone na 10 lat. Zdaniem polityka, fundusz nie tylko pomoże osiągnąć strategiczne cele polityki klimatycznej, ale także pobudzi koniunkturę rynkową.

Zobacz także

Kandydat na prezydenta zadeklarował, że "walka z kryzysem klimatycznym jest absolutnym priorytetem", zamierza stawiać na odnawialne źródła energii i starać się pozyskać jak najwięcej unijnych środków na ten cel.

200 plus dla matek i walka z luką płacową

Polityk był pytany o lakoniczną zapowiedź wprowadzenia dodatku do emerytur dla matek za każde dziecko.

- Trzeba docenić wszystkie kobiety, które nie były traktowane równo. Będę badał sytuację finansową, to kosztowny projekt na przyszłość. Pobudzimy dzietność i przywrócimy godność kobietom wykluczonych z systemu. 500 plus nie rozwiązało problemu demografii. Ja zwołam radę gabinetową po zaprzysiężeniu, dokładne zapoznam się z finansami państwa – mówił Trzaskowski.

Zobacz także

Odniósł się także do kwestii luki płacowej i stwierdził, że walka z dyskryminacją kobiet na rynku pracy pozostaje jedynie na papierze.

- W stołecznych urzędach zorganizowałem audyt i dziś wyrównujemy płace w myśl zasady równe prace, równe płace – mówił Trzaskowski.

Zobacz także

Czego nie powiedział Trzaskowski, czyli kto za to zapłaci?

Polityk wymijająco odpowiedział na pytanie o finansowanie swoich obietnic wyborczych. Pytany o to, z czego będą finansowane obietnice tj. wyższa kwota wolna od podatku, 200 plus dla kobiet, czy w końcu 10 tysięcy złotych dofinansowania na ekoremonty  mówił, że nie zna sytuacji budżetowej państwa.

- Chciałbym wiedzieć, jaka jest sytuacja budżetowa państwa. Jasno mówię o swoich propozycjach programowych, jednak czekam na to, kiedy rządzący przestaną ukrywać fakty i dadzą nam prawdziwy obraz sytuacji finansów publicznych w Polsce. Już teraz deklaruję, że na dzień po zaprzysiężeniu na prezydenta powołam Radę Gabinetową i będę rozmawiał o tym, w jakim stanie są finanse Polski. Nie poprę jednak żadnego podatku, który będzie obciążał kieszenie obywateli – mówił Trzaskowski.

Nie potrafił też ustosunkować się do pytania np. o dobrowolny ZUS. Choć pozytywnie ocenił ten pomysł, nie złożył żadnej deklaracji, gdyż jak twierdzi, nie zna stanu finansów publicznych w kraju.

RadioZET.pl