Radni PiS chcą szerszego udostępnienia buspasów w mieście

Olga Papiernik
18.05.2018 15:06
buspas
fot. Adam Burakowski/east news

Białostoccy radni PiS chcą, by z buspasów w mieście mogły korzystać również m.in. taksówki, samochody przewożące niepełnosprawnych czy karetki pogotowia. Chcą również zgody na zwykłe auta pod warunkiem, iż jadą nimi co najmniej trzy osoby. Liczą, że prezydent zgodzi się na taką zmianę.

Radni PiS mają w Radzie Miasta Białystok samodzielną większość. W piątek przedstawili dziennikarzom projekt stanowiska dotyczącego zmian w korzystaniu z buspasów na miejskich ulicach, które zamierzają przyjąć na najbliższej sesji 21 maja.

Buspasy, czyli pasy ruchu przeznaczone wyłącznie dla ruchu miejskich (ewentualnie regionalnych) autobusów, są na kilku najważniejszych ulicach w centrum Białegostoku. Tylko na jednej z nich dopuszczono ruch taksówek, na pozostałych nawet one nie mogą z tych pasów korzystać.

Kto miałby możliwość jazdy buspasami?

Teraz radni PiS chcą zobowiązać prezydenta Białegostoku, by magistrat (zarządca dróg) zgodził się na udostępnienie buspasów również dla ruchu oznakowanych pojazdów przewożących niepełnosprawnych, motocykli i motorowerów, taksówek, karetek pogotowia a nawet pozostałym pojazdom pod warunkiem, że jadą nimi co najmniej trzy osoby (kierowca plus minimum dwóch pasażerów).

Jak mówią, chcą rozwiązań analogicznych do innych polskich lub europejskich miast. Radni uważają, że to rozwiązanie które nie będzie uciążliwe dla miejskich autobusów, których częstotliwość pojawiania się na buspasach szacują na kilkanaście pojazdów na godzinę. "Rodzi to wątpliwości czy - pomimo poniesienia ogromnych nakładów na budowę i remont dróg, na których wydzielono buspasy - są one wykorzystywane efektywnie i z pożytkiem dla mieszkańców Białegostoku - pytają w stanowisku.

Mniejsze korki dzięki udostępnieniu buspasów

Uważają też, że zaproponowane zmiany przyniosą korzyści społeczne i wpłyną pozytywnie na środowisko: czas przejazdu wielu pojazdów skróci się, zmniejszą się korki na głównych ulicach, mniejsze będzie zanieczyszczenie powietrza spalinami aut w tych korkach stojących.

- Nasze stanowisko jest odpowiedzią na wnioski mieszkańców, które od dłuższego czasu są kierowane do radnych - mówił przewodniczący klubu radnych PiS Henryk Dębowski. Podawał przykłady takiego szerszego wykorzystywania buspasów m.in. w Warszawie, Łodzi czy Wrocławiu; radni pokazywali zdjęcia oznaczeń buspasów z innych miast.

- Uważamy, że rozwiązanie z innych polskich miast "jeden plus dwa", czyli kierowca i dwóch pasażerów, jest czymś naturalnym - dodał radny Piotr Jankowski. Przywoływał stanowisko Ministerstwa Infrastruktury, według którego nie ma przeszkód prawnych, by z buspasów korzystali też motocykliści. - Dzisiaj buspasy stoją tak naprawdę puste. Jeśli możemy na tę wolną przestrzeń wyprowadzić te pojazdy uprzywilejowane, to naprawdę będzie to krok w dobrym kierunku - dodał Jankowski.

Radna Katarzyna Siemieniuk mówiła, że propozycja była konsultowana w innych miastach, gdzie takie rozwiązania obowiązują. - Nie znaleźliśmy żadnego, które by się z tego wycofało - mówiła. Radni zapowiedzieli, że jeśli prezydent Białegostoku nie zgodzi się na takie zmiany, PiS zaproponuje to w swoim programie wyborczym w jesiennych wyborach samorządowych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Rzeczniczka prezydenta Białegostoku Urszula Mirończuk zwraca uwagę, że tego typu rozwiązania są wprowadzane tam, gdzie tzw. godziny szczytu są długie i uliczne korki są rzeczywiście dużą uciążliwością, a - w ocenie władz miasta - w Białymstoku takiej skali problemu nie ma.

Podkreśliła, że Białystok od lat konsekwentnie stawia na komunikację publiczną, a tworzenie czy budowa buspasów w mieście nie odbywała się kosztem innych użytkowników ruchu. Wyjątkiem jest ulica Sienkiewicza, ale tam do korzystania z buspasów dopuszczono też taksówki.

Dodała, że jeśli miasto chce być nowoczesne, przyjazne mieszkańcom i bardziej ekologiczne, tworzy buspasy dla szybkiej komunikacji zbiorowej jako alternatywę dla mieszkańców. - Jeżeli wpuścimy tyle grup użytkowników na buspasy, to nikt nie zostanie na tych zwykłych pasach - powiedział PAP rzeczniczka prezydenta Białegostoku.

PAP/Robert Fiłończuk/OP