Zamknij

Niskie stopy procentowe zostają. Co to oznacza dla kredytobiorców?

13.01.2021 21:38
Decyzja RPP ws. stóp procentowych
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Na decyzję Rady Polityki Pieniężnej czekają nie tylko inwestorzy, ale i kredytobiorcy. Ci ostatni mogą odetchnąć z ulgą: stopy procentowe pozostaną na rekordowo niskim poziomie.

Stopy procentowe po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej 13 stycznia pozostają na niezmienionym poziomie.

To dobra wiadomość dla kredytobiorców, zła dla tych, którzy liczyli na zyski z nowych lokat.

Decyzja RPP ws. stóp procentowych

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) pozostawiła wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie.

  • stopa referencyjna wynosi 0,10 proc. w skali rocznej
  •  stopa lombardowa 0,50 proc. w skali rocznej
  • stopa depozytowa 0,00 proc. w skali rocznej
  • stopa redyskonta weksli 0,11 proc. w skali rocznej
  • stopa dyskontowa weksli 0,12 proc. w skali rocznej

Pierwsze cięcia stóp pojawiły się w początkowej fazie pandemii, wiosną 2020 roku. Od tamtej pory stopy procentowe zostały trzykrotnie obniżone do rekordowo niskiego poziomu.

Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments  przekonywał w komentarzu, że „jedno zdanie prezesa NBP warte jest miliardy”. Dlaczego? Stopy procentowe mają znaczenie dla tych, którzy mają pieniądze i dla tych, którzy ich potrzebują. Ich obniżka sprawia, że kredyty są tańsze, zaś inwestowanie w lokaty przestaje się opłacać - zyski są znikome.

- Na przykład dla przeciętnego Kowalskiego efekty potencjalnej obniżki byłyby takie, że kredyty byłyby jeszcze tańsze, a lokaty jeszcze skromniej oprocentowane. Mało tego – ostatnie miesiące pokazały, że banki niższe odsetki od kredytów starają się nadrobić wyższymi opłatami za karty konta, przelewy czy wydawanie przeróżnych dokumentów. To znaczy, że potencjalne cięcie stóp procentowych spowodowałoby, że jeszcze więcej osób płaciłoby za trzymanie pieniędzy w banku. Chodzi o takie sytuacje, w których odsetki nie pokrywają kosztów posiadania rachunku czy np. wydanej do konta karty – tłumaczy analityk HRE Investments.

Ekonomista ING Dawid Pachucki nie wyklucza jednak kolejnej obniżki stóp procentowych. W swoim komentarzu napisał, że prezes NBP Adam Glapiński miał twierdzić, że „obecne parametry polityki pieniężnej są wystarczające, aby wspomóc gospodarkę w wyjściu z zapaści”. NBP mogłoby zareagować dalszą obniżką stóp procentowych, gdyby sytuacja epidemiczna pogorszyła się i doszłoby do trzeciej fali pandemii.

-Ryzyko trzeciej fali oczywiście istnieje, ale obecnie sytuacja epidemiczna w Polsce zdaje się stabilizować - zaznaczył ekspert.

RadioZET.pl/mat.pras/PAP