Zamknij

Został ukarany, choć nie wiedział o rozprawie. RPO interweniuje

15.12.2020 11:03
RPO broni kierowcy, który nie został poinformowany o terminie rozprawy
fot. Piotr Kamionka/REPORTER/East news

Kierowca chciał odwołać się od orzeczenia sądu w sprawie wykroczenia drogowego. Nie został jednak poinformowany o terminie rozprawy, więc sąd zdecydował o karze bez udziału oskarżonego. RPO interweniuje w tej sprawie.

Poczta Polska nie dostarczyła oskarżonemu wezwania na rozprawę, przez co pozwany nie miał możliwości obrony przed sądem.

Rzecznik Praw Obywatela interweniuje ws. kierowcy, który odmówił przyjęcia mandatu za przekroczenie prędkości.

Poczta Polska nie doręczyła informacji o rozprawie. Interwencja RPO

Sprawa dotyczyła mężczyzny, który ponad trzy lata temu odmówił przyjęcia mandatu wystawionego przez policję za nadmierną prędkość. Kierowca miał przekroczyć dopuszczalną prędkość o 32 km/h w terenie niezabudowanym, za co groziła mu grzywna w wysokości 300 złotych. Sąd pierwszej instancji potwierdził winę kierowcy, jednak ten chciał odwołać się od wyroku.

Zobacz także

Mężczyzna twierdził, że podczas użycia policyjnego wideorejestratora doszło do błędów, zaś oświadczenia policjantów są niewystarczające. Zdaniem oskarżonego, niezbędna jest opinia biegłego, który jednoznacznie określiłby prędkość, którą poruszał się w danym momencie mężczyzna.

Oskarżony odwołał się zatem od orzeczenia, a sprawą miał się zająć sąd okręgowy. Termin został wyznaczony, a organ poinformował listownie obwinionego. Problem jednak w tym, że mężczyzna nie otrzymał żadnej informacji o terminie rozprawy odwoławczej.

Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich, uzyskał informację, że „Poczta Polska podjęła dwukrotne próby doręczenia zawiadomienia”. „W końcu przesyłka po dwukrotnej awizacji – wróciła do sądu" - przekazało Biuro RPO. Rozprawa odbyła się, ale bez udziału mężczyzny, zaś zaskarżony wyrok został utrzymany.

Zobacz także

Kierowca otrzymał wezwanie do zapłaty grzywny i ponownie odwoływał się w sądzie. Poinformował organ, że nie wiedział o terminie rozprawy. Ukarany złożył tez reklamację do Poczty Polskiej, która okazała się winowajcą w tej sprawie.

"Poczta Polska zarzuty te uznała za bezsporne. Poinformowała zarazem, że nie można uzyskać wyjaśnień w całej sprawie, ponieważ rozwiązano umowę o pracę z listonoszem, który nieprawidłowo doręczał przesyłkę" - przekazało Biuro RPO.

Zobacz także

Rzecznik jest zdania, że samo pismo Poczty Polskiej to wystarczający dowód na to, że obwiniony nie mógł dowiedzieć się o terminie rozprawy. Sprawa po interwencji RPO będzie miała swój finał przed Sądem Najwyższym. RPO wniósł w kasacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania wobec przedawnienia karalności wykroczenia zarzucanego obwinionemu.

Obwiniony nie mógł złożyć ewentualnych oświadczeń i wniosków na rozprawie, czy też w formie dodatkowych pism procesowych, a także uczestniczyć w głosach stron. Mężczyzna nie może ponosić negatywnych konsekwencji nieprawidłowości leżących po stronie operatora pocztowego 

RPO

Jak dodał Rzecznik, choć sprawa może wydawać się „błaha”, to w rzeczywistości pokazuje, „w jak różny sposób mogą być naruszane prawa obywateli".

RadioZET.pl/PAP