Zamknij

Przez 500 plus rosną ceny. Rząd się w końcu przyznał

30.09.2021 11:37
konferencje o 500 plus
fot. KRYSTIAN DOBUSZYNSKI/REPORTER/East News

Drożyzna w sklepach wynika z pozytywnych skutków działań rządu, w tym wprowadzenia programu Rodzina 500 plus – oznajmił Piotr Uściński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Inflacja w Polsce jest najwyższa od 20 lat i ekonomiści nie spodziewają się, żeby miało się to w najbliższym czasie zmienić. Ta sytuacja jest na rękę rządowi, gdyż wyższe ceny to automatycznie wyższe podatki wpłacane do budżetu. Dla Polaków oznacza to jednak w praktyce okradanie ich z pieniędzy, które rok do roku w sierpniu 2021 straciły na wartości 5,5 procent.

Gwałtowny wzrost cen widoczny jest między innymi w budownictwie. Posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Hanajczyk zapytała Ministerstwo Rozwoju i Technologii, co jest przyczyną drożyzny. W odpowiedzi udzielonej przez Piotra Uścińskiego, sekretarza stanu w MRiT znalazła się informacja, że to efekt „czynników co do zasady pozytywnych”, wynikających z rządów Zjednoczonej Prawicy. Chodzi między innymi o wprowadzenie programu 500 plus.

500 plus wywołuje drożyznę. Oficjalne potwierdzenie rządu

Ceny nieruchomości rosły w 2021 rok nawet o kilka procent z miesiąca na miesiąc; ogromny wzrost cen materiałów budowlanych sprawił, że wykonawcom bardziej opłacało się zerwać umowę i zapłacić karę, niż dokończyć budowę i stracić z powodu wywołanych drożyzną wyższych kosztów.

O widoczny na rynku budowlanym wzrost cen zapytała MRiT posłanka Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Hanajczyk.

Czym w ocenie ministerstwa naprawdę spowodowany jest gwałtowny wzrost cen materiałów budowlanych? Czy analizy ministerstwa przewidują, że na rynku budowlanym obecnie wytworzyła się bańka, która może grozić bankructwami zarówno przedsiębiorców, jak i inwestorów? Jakie kroki zostaną podjęte w celu przeciwdziałania aktualnym podwyżkom cen?

Agnieszka Hanajczyk

Odpowiedzi w imieniu resortu udzielił Piotr Uściński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Polityk wskazał, że sytuacja zależy od wielu czynników, wśród których wymienił między innymi zakłócenie łańcuchach dostaw przez pandemię COVID-19. Przyznał ponadto, że do wzrostu cen przykłada się sztandarowy rządowy program, czyli 500 plus, potwierdzając to, co ekonomiści wskazywali już od lat.

Rosnące dochody społeczeństwa, malejące bezrobocie, zwiększone transfery społeczne powodują, że coraz więcej osób nabywa/buduje dom/mieszkanie lub remontuje istniejący budynek. Wywołuje to wzrost zapotrzebowania na materiały budowlane, które w ramach swoich kosztów wytworzenia obejmują m.in. koszt robocizny, pokrywający rosnące wynagrodzenia w sektorze budowlanym, które również zasadniczo są czynnikiem pozytywnym.

Piotr Uściński

Bardziej dobitnie wybrzmiało to w podanym jednocześnie zestawieniu, w którym Uściński stwierdził, że „generalnie można założyć, że podstawową przyczyną wzrostu cen jest zwiększony popyt na materiały budowlane, mający źródło w czynnikach co do zasady pozytywnych”. Polityk wymienił:

  • niskie bezrobocie (spadek stopy bezrobocia z 8,2 procent w 2015 r. do 5,8 procent w lipcu 2021 r.)
  • wzrost przeciętnego wynagrodzenia (z 3 900 zł w 2015 r. do 5 167 zł w 2020 r., tj. o 32,5 procent)
  • wzrost minimalnego wynagrodzenia (z 1 750 zł w 2015 r. do 2 800 zł w 2021 r., tj. o 60,0 procent)
  • nowe świadczenia społeczne, m.in. program Rodzina 500 plus

Te „czynniki co do zasady pozytywne” powodują wzrost cen nie tylko w sektorze budowlanym: mają swoją rolę w podwyżkach widzianych w każdym aspekcie życia. W istocie rząd przyznał więc oficjalnie, że 500 plus wywołuje inflację i obniża wartość pieniędzy posiadanych przez Polaków.

Resort zastrzegł, że nie widzi powstania bańki na rynku nieruchomości. Ministerstwo ponadto „nie planuje podjęcia kroków zmierzających do wpływania na poziom cen i dostępności materiałów budowlanych, które kształtują się w oparciu o zasady popytu i podaży”.

RadioZET.pl/dlahandlu.pl/Business Insider Polska