Przejście dla pieszych w 3D - innowacyjna zebra wymusza na kierowcach zwalnianie

Olga Papiernik
04.06.2018 14:24
zebra 3d
fot. Zhong yang - Imaginechina/FOTOLINK/east news

Innowacyjne przejście dla pieszych - pasy namalowane w trójwymiarze - powstało w Lidzbarku Warmińskim. Zebra w 3D, która znajduje się na bulwarze, w miejscu, w którym ścieżki spacerowe przecinają się z rowerowymi, ma poprawić bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów.

Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski powiedział w poniedziałek PAP, że inspirację do trójwymiarowego przejścia dla pieszych znalazł w jednym z portali społecznościowych, gdzie natrafił na film z islandzkiego miasta z tak innowacyjnym rozwiązaniem.

"Był zatem pomysł, zrobiliśmy wizualizację i poszukiwaliśmy miejsca, gdzie można by takie zebry wymalować. Kilka miesięcy wcześniej w Lidzbarku oddaliśmy do użytku bulwar ze ścieżkami rowerowymi i spacerowymi. Przepisy nie dopuszczają umieszczania takich rozwiązań na drogach publicznych" - wyjaśnił burmistrz.

Wymalowania pasów w 3D podjął się miejscowy artysta graficiarz Tomasz Sienkiewicz. Ponieważ nie miał wcześniej takich artystycznych wyzwań, musiał się podszkolić. Miasto podpisało z nim umowę, a całkowity koszt inwestycji wyniósł 700 zł - podał burmistrz.

Przejście ma walor artystyczny, ponieważ widziane z daleka przypomina klawiaturę fortepianu. Kierowcy jednośladów widząc "zawieszoną nad ścieżką" przeszkodę instynktownie zwalniają.

Bulwar znajduje się nad rzeką Łyną, niedaleko zamku i w pobliżu Lidzbarskiego Domu Kultury i Wysokiej Bramy.

Intencją, jaka przyświecała pomysłodawcy zebry w 3D, była poprawa bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów - spowolnienie ruchu jednośladów.

"Najlepsze są najprostsze rozwiązania, a najskuteczniejsza jest prewencja" - wskazał burmistrz.

To drugie nietuzinkowe rozwiązanie dotyczące zwiększenia bezpieczeństwa. Pierwszym jest świecąca ścieżka rowerowa - wspólny projekt Zarządu Dróg Wojewódzkich w Olsztynie i miasta Lidzbark Warmiński.

Ścieżka pokryta specjalną farbą pochłania za dnia energię słoneczną i "oddaje ją" po zmroku, świecąc w ciemności. Ścieżka "świeci" przyjaznym dla krajobrazu mazurskiego, niebieskim światłem.

Ścieżka mająca zaledwie ok. 100 metrów zyskała popularność, ściągając zainteresowanie mediów z Polski i świata.

Burmistrz uważa, że początek był dobry i należy kontynuować tę inicjatywę. 100-metrowy odcinek kosztował ok. 120 tys. zł netto, ale gdyby go kontynuować, to cena obniżyłaby się - ocenił.

Przyznał, że podobnie powinno być z zebrą w 3D. Jego zdaniem należy przeprowadzić nowelizację przepisów dotyczących oznakowania drogowego, by innowacyjne rozwiązanie móc zastosować na drogach publicznych: przy szkołach, przedszkolach czy instytucjach użyteczności publicznej, w tym szpitalach.

PAP/Agnieszka Libudzka/OP