Szykuje się rok protestów? „O rezydentach na pewno będzie głośno”

31.12.2019 09:29
Protesty 2020. Rezydenci chcą wyższych zarobów i nakładów na zdrowie
fot. Shutterstock/Gorodenkoff (ilustracyjne)

Rok 2020 może upłynąć pod znakiem niespotykanych dotąd niepokojów w ochronie zdrowia –informuje „Rzeczpospolita”. Chodzi o spór z rezydentami. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

 Jak wskazuje dziennik, w styczniu politycy przystąpią do pierwszego egzaminu, czyli renegocjacji porozumienia z rezydentami.  

Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione, szykujemy protest, o którym jeszcze nikt nie słyszał. O rezydentach na pewno będzie głośno – zapowiada Piotr Pisula, Porozumienie Rezydentów Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy  cytowany przez dziennik.

Zobacz także

Przypomnijmy, że dwa lata temu podobne negocjacje związkowców z rządem zakończyły  się strajkiem głodowym lekarzy i masowym wypowiadaniem klauzuli opt-out. Chodzi o zapis zezwalający na pracę powyżej 48 godzin w tygodniu.

Zobacz także

Czego domagają się medycy?

„Rzeczpospolita” przypomina, że młodzi lekarze chcą zwiększenia nakładów na zdrowie. Zgodnie z szacunkami rządu dojście do 6 procent PKB jako procent wydatków na ochronę zdrowia przewiduje się w 2024 roku. Protestujący chcą także powrotu do wieloletniego postulatu płacowego trzech średnich krajowych dla lekarzy specjalistów, dwóch średnich dla rezydentów i jednej dla stażystów.

Anna Gołębicka, ekonomistka, strateg i doradczyni OZZL tłumaczy w rozmowie z dziennikiem, że renegocjacje z politykami będą miały inny charakter niż rozmowy sprzed lat.

- Chodzi o potraktowanie kłopotów ochrony zdrowia w kontekście globalnym – problemów państwa, a nie problemów jednego ministerstwa i przetransferowania lub doraźnego zwiększenia środków – tłumaczy Anna Gołębicka.

Zobacz także

Piotr Pisula ze związku medyków tłumaczy, że lekarze mają nadzieje na dojście do 6 procent PKB nakładów na zdrowie już w 2021 roku. Związkowcy zwracając też uwagę na warunki kształcenia rezydentów i zarobków specjalistów.

„Rzeczpospolita” zaznacza, że rząd zmierzy się także z możliwym protestem fizjoterapeutów, diagnostów laboratoryjnych i techników elektroterapii. Podwyżki między innymi dla tych grup zawodowych zostały pominięte przez PiS.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”