Górnicy z JSW protestowali przed Ministerstwem Energii. „Dymisja, dymisja”

11.06.2019 10:52
Protest górników JSW przed Ministerstwem Energii. Odwołano prezesa JSW
fot. Grzegorz Banaszak/REPORTER/East News

Rada nadzorcza Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) podjęła decyzję o odwołaniu ze stanowiska prezesa Daniela Ozona. Tej decyzji sprzeciwiają się związkowcy, którzy protestowali przed siedzibą Ministerstwa Energii w Warszawie. Do górników wyszedł szef tego resortu – Krzysztof Tchórzewski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Decyzję o odwołaniu prezesa Ozona rada nadzorcza spółki podjęła podczas wtorkowego posiedzenia w Warszawie.

Przeciwni takiej decyzji są związkowcy z JSW, którzy we wtorek rano rozpoczęli pikietę przed siedzibą Ministerstwa Energii. Zgromadzili się także przed warszawskim biurowcem, gdzie odbyło się posiedzenie rady nadzorczej.

Zobacz także

We wtorkowym komunikacie spółki nie podano przyczyn odwołania prezesa JSW. Kierował on firmą od marca 2017 roku – najpierw jako pełniący obowiązki prezesa, oddelegowany do tej funkcji przez radę nadzorczą, później jako prezes spółki.

Kadencja zarządu JSW, na którego czele stał prezes Ozon, kończy się w połowie tego roku, z chwilą odbycia zwyczajnego walnego zgromadzenia JSW. W końcu maja rada nadzorcza ogłosiła postępowanie kwalifikacyjne na stanowisko prezesa JSW i jego czterech zastępców w nowej, trzyletniej kadencji.

Konflikt między Radą Nadzorczą a związkowcami wybuchł w JSW w styczniu tego roku. Związki sprzeciwiały się wówczas spodziewanemu - jak mówili ich przedstawiciele - odwołaniu prezesa spółki Daniela Ozona oraz planowanemu przekazaniu (czemu stanowczo zaprzeczał resort energii) środków JSW na budowę bloku w Elektrowni Ostrołęka.

Zobacz także

Minister wyszedł do protestujących

Obecnie, decyzją rady, obowiązki prezesa JSW będzie pełnił Robert Małłek, który od lutego tego roku – na podstawie delegowania z rady nadzorczej – pełnił funkcję wiceprezesa spółki ds. strategii i rozwoju.

Przed siedzibą resortu energii zgromadziło się kilkuset związkowców z JSW. Najpierw minister energii Krzysztof Tchórzewski odmówił spotkania z przedstawicielami górników, a potem sam do nich wyszedł.

Tłumaczył demonstrującym, że to rada nadzorcza podjęła decyzję o odwołaniu Ozona. Po tym, jak jeden ze związkowców wytknął ministrowi obstawienie swojego resortu policjantami, Tchórzewski zaprosił związkowców do budynku na rozmowy. 

Tchórzewski, dymisja, dymisja” – krzyczał tłum górników.

Po kilku kilkunastu minutach delegacja związkowa opuściła gmach ministerstwa.

- Powiedzieliśmy ministrowi, że w świetle zmian w Radzie Nadzorczej oczekujemy rzetelnego konkursu. Możliwość udziału w nim powinien mieć prezes Ozon – powiedział Sławomir Kozłowski, Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w JSW.

Zapowiedział, że górnicy nie zaprzestaną protestów dopóki "minister będzie ręcznie sterował spółką".

Zobacz także

RadioZET.pl