Zamknij

Aplikacja Stop COVID nieskuteczna? "5 milionów wyrzucone w błoto"

28.10.2020 19:51
ProteGO Safe. czy antycovidowa aplikacja spełniła swoje zadanie
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/East News

Aplikacja Stop COVID ProteGO Safe miała przyczynić się do minimalizowania ryzyka zakażenia koronawirusem. Czy jest warta swojej ceny? O to spierali się politycy w Sejmie.

Aplikacja  ProteGO Safe została wprowadzona na samym początku pandemii wiosną 2020 roku. Cel? Ostrzeganie przed ryzykiem zakażenia się koronawirusem, pomoc w monitorowaniu własnego stanu zdrowia i identyfikacji niepokojących objawów.

Aplikacją poprzez Bluetooth miała łączyć się z telefonami innymi użytkowników i w ten sposób miała informować o ryzyku zachorowania. Czy aplikacja spełniła swoje zadanie?

„Pieniądze wyrzucone w błoto”

Dariusz Joński z Koalicji Obywatelskiej podczas debaty mówił, że aplikacja antycovidowa nie sprawdziła się. - To 5 milionów wyrzucone w błoto. Milion osób zainstalowało aplikację,  ale jedynie 72 użytkowników uruchomiło powiadomienie, że są zakażeni koronawirusem – przekonywał polityk.

Joński dodał, że posłowie KO już od lipca prowadzili kontrolę w resorcie cyfryzacji, przyglądając się funkcjonowaniu aplikacji. Podkreślił, że skuteczność aplikacji zależy od liczby czynnych użytkowników. Przekazał, że - zgodnie z danymi resortu cyfryzacji - do 14 października aplikację pobrało ponad milion osób.

Nie chodzi o to, ile osób pobrało aplikację, ale ilu użytkowników uruchomiło powiadomienia o tym, że np. są zakażeni. Do października było to 72 osoby 

Dariusz Joński

Joński przekazał, że "lwia część" wydatków na aplikację Stop COVID została przeznaczona na promocję. - Na różne kampanie, które przewidziało Ministerstwo Cyfryzacji wydano łącznie kwotę ponad 3 mln zł  - powiedział Joński. - To jest 5 mln zł wyrzucone w błoto, zmarnowano czas, i oto mamy największe pretensje, a aplikacja nie funkcjonuje  - powiedział Joński.

Zobacz także

Zagórski: aplikacja stała się przedmiotem hejtu

Do tych zarzutów podczas posiedzenia Komisji Cyfryzacji odniósł się Marek Zagórski, sekretarz stanu w KPRM. Polityk potwierdził, że ponad milion osób pobrało aplikację i przyznał, że „to w dalszym ciągu dużo za mało w stosunku do tego, czego potrzebujemy".

Zagórski dodał, że „aplikacja Stop Covid, która informuje o kontakcie z koronawirusem, stała się przedmiotem hejtu i dezinformacji, to utrudnia namawianie ludzi do jej instalowania i obniża jej skuteczność”.

Zobacz także

Zagórski odnosząc się do zarzutów Dariusza Jońskiego powiedział, że „jeżeli będziemy mówili, że ta aplikacja się do niczego nie nadaje, to rzeczywiście będą to zmarnowane pieniądze i zmarnowana szansa".

Polityk zapowiedział, że w tym tygodniu zostanie udostępniona kolejna wersja aplikacji, która pozwoli osobom zakwalifikowanym do grupy wysokiego ryzyka zapisywanie się na testy.

RadioZET.pl/PAP