Zamknij

Prostytutki protestują. Chcą odmrożenia branży i powrotu do pracy

26.02.2021 11:40
pracownia seksualna w Amsterdamie
fot. Paul Tolenaar/SUNSHINE/East News

Zawód prostytutki polega na bardzo bezpośrednich kontaktach z klientami, ze względu na zagrożenie COVID-19 świadczenie usług tego typu zostało w Niderlandach zakazane. Pracownice seksualne zapowiadają protest w związku z brakiem ich profesji na liście zawodów kontaktowych, które będą mogły wrócić do działania.

Lockdown daje się we znaki wielu gałęziom gospodarki, w tym takich, o których w pierwszym odruchu raczej się nie myśli. Obostrzenia obowiązujące w Niderlandach zakazują świadczenia usług prostytutkom, które z tego powodu pozbawione są dochodów. Pracownicy seksualni zapowiedzieli protest przeciw decyzji premiera Marka Ruttego, który nie zdecydował się na odmrożenie ich branży.

Prostytucja jest w Niderlandach legalna i traktowana jaka każda inna działalność gospodarcza: pracownicy seksualni płacą legalnie podatki i mogą korzystać z usług systemu ochrony zdrowia, a ich interesy reprezentują związki zawodowe oraz organizacje branżowe.

Prostytutki chcą odmrożenia branży. Premier Rutte: zawód zbyt bardzo kontaktowy

Niderlandy przymierzają się do stopniowego luzowania lockdownu. Od 3 marca 2021 nastąpi odmrożenie zawodów „kontaktowych”, takich jak fryzjerzy, kosmetyczki, masażyści i instruktorzy nauki jazdy.

Decyzją premiera Marka Ruttego do pracy nie będą mogli wrócić pracownicy seksualni, gdyż w ich przypadku kontakt z klientem jest zdecydowanie zbyt bliski.

Prostytutki będą musiały jednak jeszcze trochę poczekać. Ludzie są zbyt blisko siebie i to rodzi ryzyko przeniesienia wirusa.

Mark Rutte

Pracownicy seksualni zamierzają protestować przeciwko decyzji Ruttego. Nie mogą przyjmować klientów od roku, nie otrzymują również pomocy finansowej od rządu.

Amsterdam zadecydował na początku 2021 roku o przeniesieniu słynnej Dzielnicy Czerwonych Latarni poza centrum miasta. Miasto chce odciąć się od turystyki seksualnej, liczy także na ograniczenie przestępczości oraz „zmniejszenie poziomu uciążliwości dla mieszkańców”.

RadioZET.pl/PAP