Prawo do bycia zapomnianym nie zawsze skuteczne? Google wygrywa w TSUE

25.09.2019 13:39
Prawo do bycia zapomnianym. Google wygrywa w TSUE
fot. Shutterstock/ PK Studio (ilustracyjne)

Francuski urząd ochrony danych nałożył na Google karę za odmowę usunięcia danych. Korporacja odmówiła zapłaty i sprawa trafiła do TSUE.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Sprawa dotyczyła wniosku do cyfrowego giganta o usunięcie linków na wniosek osoby powołującej się na prawo do bycia zapomnianym, w odniesieniu do wszystkich rozszerzeń nazwy wyszukiwarki.

Zobacz także

Korporacja chciała upewnić się, czy taki wniosek jest zasadny i zwróciła się do francuskiej Rady Stanu z wnioskiem o stwierdzenie jego zgodności z prawem. Pytanie trafiło do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

Zobacz także

Francuska Rada Stanu miała problemy z interpretacją przepisów o RODO. Zastanawiała się, czy w sytuacji, gdy operator wyszukiwarki uwzględnia wniosek o usunięcie linków, jest on zobowiązany do usunięcia owych linków ze wszystkich wersji swojej wyszukiwarki. Korporacja była zdania, że powinna usunąć linki tylko z wersji wyszukiwarki, które odpowiadają wszystkim państwom członkowskim.

Zobacz także

TSUE przyznał rację gigantowi, twierdząc, że prawo do bycia zapomnianym dotyczy tylko wersji wyszukiwarki w państwach członkowskich, ale już nie poza Unią Europejską. Co za tym idzie, linki dotyczące danej osoby, która skorzystała z prawa do bycia zapomnianym, będą niedostępne we Francji, ale na przykład w amerykańskiej wersji można będzie je odnaleźć.

Prawo do bycia zapomnianym to inaczej prawo do usunięcia danych wynikające z unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Zgodnie z art. 17 rozporządzenia RODO, każda osoba, której dotyczą dane, ma prawo żądania od administratora niezwłocznego ich usunięcia. Administrator – pod pewnymi warunkami określonymi w rozporządzeniu – ma obowiązek spełnić prośbę użytkownika.

RadioZET.pl/PAP