Na polskim rynku pracy w najbliższych latach zabraknie 4 mln osób

15.07.2019 12:42
Praca. W najbliższych latach zabraknie nawet 4 mln pracowników
fot. Kichigin/Shutterstock (ilustracyjne)

W najbliższych latach na polskim rynku zabraknie około 3-4 mln pracowników. Aktywizacja biernych zawodowo, migracje, wyrównywanie różnic płacowych między kobietami a mężczyznami — to tylko niektóre wyzwania, przed którymi wkrótce stanie polski rynek pracy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

– Największe z dzisiejszych wyzwań dla przedsiębiorców to rynek pracy. Problemem jest zarówno dostępność pracowników, jak i ich jakość. Szacuje się, że w najbliższych kilkunastu latach na polskim rynku zabraknie nawet 3–4 milionów pracowników – powiedział Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan, założyciel i honorowy przewodniczący Komitetu Dialogu Społecznego KIG, cytowany przez Newserię Biznes.

Druga sprawa to ich dopasowanie do zmieniających się profili firm.

Zobacz także

W nadchodzących latach firmy będą przechodzić od bardzo prostych zadań, które zostaną zautomatyzowane, do tych z większą wartością dodaną. Do tego potrzebni będą pracownicy z nowymi kompetencjami. Stąd edukacja na poziomie specjalistów techników jest elementem krytycznym do tego, żeby firmy i gospodarka mogły się dalej rozwijać.

Maciej Witucki

„Migracje są elementem krytycznym”

Polski rynek pracy już od miesięcy zmaga się z historycznie niskim bezrobociem. Według szacunków Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego w czerwcu wyniosła 5,3 proc. i była o 0,1 proc. niższa niż miesiąc wcześniej.

Niskie bezrobocie to dobra wiadomość dla pracowników, bo wymusza wzrost płac i daje większą elastyczność w szukaniu nowego zatrudnienia. Gorsza dla pracodawców, bo w połączeniu z szybkim wzrostem gospodarczym przekłada się na problemy z pozyskiwaniem kadr i ich rotacją.

Jak wynika z ostatniego „Barometru rynku pracy” Work Service, 64,9 proc. polskich firm deklaruje, że niedobór pracowników odbija się na ich działalności. Ponad połowa ogranicza inwestycje lub nie może zawierać nowych kontraktów ze względu na problemy kadrowe.

Sytuacja będzie się zaostrzać, bo – jak wynika z prognoz GUS – do 2050 roku nastąpi spadek liczby ludności Polski o 4,5 mln osób, czyli prawie 12 proc. Z kolei obciążenie osób w wieku produkcyjnym przez emerytów zwiększy się w tym czasie do 52 na 100 zatrudnionych (z 28 jeszcze w 2013 roku).

W efekcie w 2050 roku na polskim rynku pracy zabraknie już ok. 10 mln osób w wieku 18–44 lat, aby utrzymać obecną relację ich liczby do populacji osób w wieku poprodukcyjnym.

– Nie zapełnimy rynku przez własną spadającą demografię, stąd migracje są elementem krytycznym – podkreśla Maciej Witucki.

Zobacz także

Aktywizacja bezrobotnych 

Kolejnym wyzwaniem jest aktywizacja osób biernych zawodowo. Na koniec marca tego roku w Polsce było 984,7 tys. zarejestrowanych bezrobotnych, z których około 400 tys. stanowiły osoby młode (ponad 250 tys. to osoby przed 30. rokiem życia).

Natomiast w sumie grupa tzw. NEETs (osoby młode niepracujące, nieuczące się i niedokształcające się) w 2017 liczyła w Polsce 1,44 mln osób, z których 68 proc. stanowiły kobiety.

Główną przyczyną takiego stanu w przypadku Polek była opieka nad dzieckiem lub bliskimi (45 proc.), zajmowanie się domem albo bezrobocie trwające krócej niż rok.

– Z jednej strony jest blisko 1,5 miliona ludzi młodych, którzy nie pracują ani się nie uczą. Z drugiej strony mamy zjawisko wypychania z rynku pracy osób w wieku 55 plus, a my ich dzisiaj szalenie potrzebujemy. Wokół tych zagadnień budowałbym agendę organizacji gospodarczych, dialogu prowadzonego ramię w ramię z instytucjami państwa i samorządu – wskazał Konrad Ciesiołkiewicz, przewodniczący KDS KIG.

Jego zdaniem najważniejszy w miejscu pracy jest kapitał ludzki. 

Zobacz także

Druga ważna kwestia to wyrównywanie różnic płacowych między kobietami a mężczyznami. To bardzo wpływa na poczucie sprawiedliwości, atmosferę w pracy i jest bez wątpienia jednym z większych wyzwań dla pracodawców. Kolejnym jest tworzenie elastycznych form pracy. Nie mam tutaj na myśli telepracy i niestabilnych umów, ale sytuację, w której tworzymy kulturę pracy na niepełne etaty. Takie rozwiązania w ogromnej mierze wspierają na rynku pracy kobiety i osoby 55 plus.

Konrad Ciesiołkiewicz

Eksperci Konfederacji Lewiatan i Komitetu Dialogu Społecznego KIG podkreślają, że zarówno dla pracodawców, jak i pracowników poważnym wyzwaniem będzie też zbliżająca się dużymi krokami automatyzacja i zmiana struktury rynku pracy, ukierunkowana na kompetencje miękkie i specjalistyczne.

Bardzo liczę, że edukacja podąży tym tropem, bo w świecie zdominowanym przez technologie to właśnie kompetencje miękkie, takie jak łatwość adaptacji, otwartość na zmiany, komunikacja i umiejętności interpersonalne oraz przygotowanie na to, że cały czas musimy się uczyć, wpłyną na to, jak będziemy odnajdywać się na zmieniającym się rynku pracy – tłumaczyła Magdalena Bigaj, ekspertka Komitetu Dialogu Społecznego Krajowej Izby Gospodarczej.

Zobacz także

RadioZET.pl/Newseria Biznes