Do 2022 roku zabraknie nawet 200 tysięcy kierowców

25.10.2019 10:33
Branża transportowa szuka kierowców
fot. Shutterstock/welcomia (ilustracyjne)

Branża transportowa rośnie w siłę, jednak brakuje jej wykwalifikowanych pracowników. Na rynku może zabraknąć nawet 200 tysięcy kierowców.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Odczuwalny w polskiej branży transportu drogowego niedobór kierowców o odpowiednich umiejętnościach z dużym prawdopodobieństwem pogłębi się i wpłynie negatywnie na dynamikę wzrostu obrotów przewoźników – wynika z raportu PwC i Santander Bank Polska o perspektywach rozwoju transportu drogowego w latach 2020-2030.

Autorzy raportu wskazują, że w kolejnych latach możemy spodziewać się większego popytu na usługi transportowe. Zwiększy się też zapotrzebowanie na kierowców. Potrzeba więc kierowców z odpowiednimi kwalifikacjami, gdyż jak wskazano w raporcie – mamy dziś do czynienia z niedoborem jakościowym.

Zobacz także

O ile przedsiębiorcy transportowi są obecnie w stanie obsadzić prawie każde stanowisko pracy, o tyle około 20 procent kierowców nie ma umiejętności odpowiednich, aby zapewnić wysoką efektywność pracy w zakresie kosztów przejazdu lub czasu operacji – czytamy w raporcie.

Zapotrzebowanie na pracowników wynika z prognozy większych obrotów w branży. Wzrost popytu na pracę kierowców w związku ze zwiększeniem obrotów w branży transportu drogowego może spowodować braki kadrowe na poziomie blisko 200 tysięcy kierowców w 2022 roku – czytamy w raporcie.

Zobacz także

Skąd tak negatywne prognozy? Eksperci wskazują na zmniejszone zainteresowanie pracą fizyczną wraz z rozwojem gospodarczym Polski oraz starzeniem się społeczeństwa. To negatywnie wpłynie na podaż kierowców na rynku pracy. By załatać lukę na rynku, Polska stawia na szkolenie zawodowe przyszłych kierowców lub… zagraniczne wsparcie.
Od 2016 roku w szkołach zawodowych otwarto 27 nowych klas o profilu kierowca mechanik. W roku szkolnym 2018/2019 szkół zawodowych, które otworzyły klasy o takim profilu, było w Polsce już 136 – wskazano w raporcie. Alternatywą jest również zatrudnianie pracowników ze Wschodu. Eksperci nie liczą jednak na to, że praca cudzoziemców dostatecznie wypełni lukę w branży.

Dla polskich przedsiębiorstw transportowych coraz większym problemem jest mała dostępność kierowców na rynku. Napływ pracowników z Ukrainy czy Białorusi pomaga częściowo rozwiązać problem, jednak braki nadal są widoczne. Kolejna kwestia to umiejętności i jakość pracy kierowców. Już ci wyszkoleni w Polsce często nie posiadają wystarczających umiejętności praktycznych, a problem ten dotyczy jeszcze bardziej kierowców z innych krajów. Występują też problemy w komunikacji między spedytorami i kierowcami.

Komentuje Rafał Choma w raporcie.

Atrakcyjne wynagrodzenie i bliskość kulturowa to zdaniem ekspertów główne czynniki, które zachęcają pracowników ze Wschodu do podjęcia pracy w transporcie. Obecnie polskimi ciężarówkami jeździ w sumie ponad 65 tysięcy kierowców z innych krajów, głównie z Ukrainy i Białorusi (odpowiednio po 72 procent i 24 procent kierowców z zagranicy). Na kolejnych miejscach są kierowcy z Rosji czy z Mołdawii. Eksperci nie wykluczają też, że pracodawcy sięgną jeszcze dalej na Wschód w poszukiwaniu pracowników. To Azjaci mogą stać się głównym motorem wzrostu także w polskim transporcie.

Zobacz także

RadioZET.pl