Jeff Bezos przeznaczy 650 tys. dolarów na gaszenie pożarów w Australii

14.01.2020 10:35
Pożary w Australii 2020. Jeff Bezos krytykowany za zbyt niską wpłatę
fot. JIM WATSON/AFP/East News (ilustracyjne)

Około 690 tys. dolarów na pomoc w gaszeniu pożarów w Australii przekazał Jeff Bezos, najbogatszy człowiek świata. Ta deklaracja została skrytykowana w sieci, ponieważ majątek założyciela Amazona to około 116 mld dolarów. Więcej pieniędzy od niego na walkę z żywiołem przekazali nawet celebryci. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podał portal Business Insider Polska, na listę darczyńców na rzecz ratowania trawionej pożarami Australii wpisał się Jeff Bezos.

Założyciel cyfrowego koncernu Amazon jest najbogatszym człowiekiem na świecie - jego majątek według najnowszych informacji jest szacowany na około 116 mld dolarów.

Zobacz także

Bezos zdecydował się przekazać ok. 690 tys. dolarów na pomoc w walce z żywiołem. Zapowiedział również wykorzystanie technologi wykorzystywanej przez Amazon do gaszeni pożarów. 

Jednak zdaniem części komentatorów i internautów, kwota zadeklarowana przez Bezosa jest absolutnie nieproporcjonalna do jego majątku. 

Jason Koebler z VICE zauważył, że pomoc zaoferowana Australii stanowi dokładnie 0,00059 proc. majątku Bezosa. Z kolei Juliana Castro z organizacji cita wskazała na Twitterze, że majątek Bezosa co minutę powiększa się o ponad 149 tys. dolarów. 

Znacznie hojniejsi dla australijskich strażaków byli do tej pory celebryci. Aktor Leonardo DiCaprio obiecał przekazać 3 mln dolarów, a modelka Kylie Jenner 1 mln dolarów - podobnie jak piosenkarz Elton John. Z kolei zespół Metalica obiecał przeznaczyć na ten szczytny cel 750 tys. dolarów.

Tony marchewek zrzucane zwierzętom w Australii. Desperacka pomoc władz

Tragiczny skutek pożarów

Australijscy strażacy poinformowali w poniedziałek, że udało im się opanować "wielki pożar", który wymykał się spod kontroli przez prawie trzy miesiące. Na dodatek synoptycy zapowiadają od dawna wyczekiwane deszcze.

Agencja AFP zwróciła uwagę, że "megapożar" zniszczył obszar trzykrotnie większy od aglomeracji Londynu i wywołał inne mniejsze pożary, zwiększając całkowitą powierzchnię zniszczonych terenów do 800 tys. hektarów, czyli obszaru większego niż terytorium Austrii.

Podczas gdy mieszkańcy i władze nadal walczą z klęską żywiołową, służby meteorologiczne zapowiedziały, że w tygodniu na niektórych obszarach dotkniętych pożarami spadnie 50 milimetrów deszczu, co będzie ulgą po miesiącach przedłużającej się suszy.

Do tej pory życie straciło 26 osób, spłonęło ponad 2 tys. domów i zginęło w ogniu bądź utraciło schronienie około miliarda zwierząt.

W ogniu zginęło już ponad miliard zwierząt. Australia potrzebuje pomocy 

RadioZET.pl/Business Insider Polska/PAP