Zamknij

Trenerka fitness nie dostała postojowego z ZUS-u. Dlaczego?

07.10.2020 13:51
Postojowe ZUS. Trenerka fitness nie dostała świadczenia. Dlaczego?
fot. Potential Filmmaker/Shutterstock (ilustracyjne)

ZUS nie może odmówić postojowego przedsiębiorcy, który zanotował zero złotych przychodów - stwierdził sąd. Sprawa dotyczyła trenerki fitness, która z powodu pandemii koronawirusa nie mogła pracować.

Postojowe to jedno z głównych narzędzi tarczy antykryzysowej, czyli rządowego pakietu wsparcia dla gospodarki do walki ze skutkami pandemii koronawirusa. Trzykrotne świadczenie w wysokości 2080 zł przysługuje dla samozatrudnionych i osób na umowach cywilnoprawnych, których obroty spadły o co najmniej 15 proc. w porównaniu miesiąc do miesiąca.

Jak podała "Rzeczpospolita", z tej pomocy postanowiła skorzystać trenerka fitness. Z powodu rządowych obostrzeń wiosną nie mogła wykonywać swojej działalności, dlatego w kwietniu i maju kobieta nic nie zarobiła. Jednak Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) odmówił przyznania jej postojowego. Dlaczego?

Postojowe należy się także za brak przychodów

Dziennik wyjaśnił, że ZUS powołał się na art. 15zq ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19. Według jego zapisów o świadczenie postojowe mogą się ubiegać przedsiębiorcy, którzy nie zawiesili działalności, jeśli ich przychody spadły o co najmniej 15 proc. w miesiącu poprzedzającym miesiąc, w którym składany jest wniosek.

Zobacz także

Tymczasem trenerka fitness nie zanotowała spadku przychodów w dwóch ostatnich miesiącach - po prostu w ogóle ich nie miała. Kobieta nie zgodziła się z argumentacją ZUS-u i zaskarżyła decyzję urzędników.

Sąd Okręgowy w Olsztynie stanął po jej stronie i przyznał jej prawo do postojowego. Uznano, że celem świadczenie była pomoc dla przedsiębiorców i osób z umowami cywilnoprawnymi, którzy z powodu pandemii nie mogli pracować lub zanotowali znaczne spadki przychodów. 

Sędziowie podkreślili, że trenerka fitness była w szczególnie trudnej sytuacji - przez obostrzenia w ogóle nie mogła pracować. Tymczasem są przedsiębiorcy, którzy podczas pandemii nie zawiesili działalności, notowali zyski i jeszcze korzystali z tarczy antykryzysowej. 

Zobacz także

W ocenie Andrzeja Radzisława, radcy prawnego z Kancelarii Goźlińska, Petryk i Wspólnicy, sąd spojrzał na sprawę przychylniejszym okiem niż ZUS, który jest związany dosłownym brzmieniem przepisów.

- Jednak osoby, które wiosną nie zarabiały i nie wystąpiły o świadczenie, kierując się brzmieniem przepisów, już nie mogą tego zrobić. Liczy się bowiem przychód uzyskany w miesiącu poprzedzającym miesiąc złożenia wniosku o postojowe – podkreślił Radzisław w rozmowie z "Rz".

RadioZET.pl/Rzeczpospolita