Polska przekazała ponad 100 ton żywności kobietom i dzieciom w Sudanie

Olga Papiernik
07.08.2018 08:56
południowy sudan
fot. PATRICK MEINHARDT/East news

Ponad 100 ton żywności przekazała Polska Misja Medyczna (PMM) głodującym kobietom i dzieciom w Sudanie Południowym. Prawie 2 mln zł na zakup żywności przekazała kancelaria premiera - poinformowała Paulina Bandura z PMM.

Żywność trafiła do ponad 20 tys. niedożywionych kobiet w ciąży, matek i dzieci w ponad 3,3 tys. gospodarstw domowych w hrabstwie Mundri West. Otrzymali oni 8,5 tony oleju, 13 ton fasoli, 34 tony ryżu i 46 ton ziaren sorgo. Żywność pomoże Sudańczykom przetrwać letnie miesiące oczekiwania na plony.

Organizacją dystrybucji żywności zajmuje się amerykańska organizacja Food for the Hungry, która jest partnerem PMM w Sudanie Południowym.

Projekt wsparła także Kulczyk Foundation -  zapewniła środki potrzebne na zabezpieczenie dystrybucji żywności i ochronę magazynów, w których będzie przechowywana.

Pomoc polskiej organizacji jest odpowiedzią na klęskę głodu, która nawiedziła ten kraj w 2017 r. Całość pomocy obejmie dystrybucję 354 ton żywności dla ponad 47 tys. kobiet i dzieci. Jak poinformowała PMM, to pierwszy w tym ogarniętym wojna domową kraju projekt o tak wielkiej skali pomocy żywnościowej finansowany z polskich funduszy.

- Cieszymy się, że walka z głodem jednoczy różne organizacje pomocowe i instytucje w naszym kraju. Wszystkim dziękuję za okazane zaufanie -  powiedziała koordynatorka projektu Małgorzata Olasińska-Chart.

Wcześniej, latem 2017 r., Polska Misja Medyczna zorganizowała pomoc żywnościową dla 2 tys. osób. Była to odpowiedź na apel ONZ, która ogłosiła klęskę głodu w Sudanie Południowym.

Ostatni wskaźnik IPC (Integrated Food Security Phase Clasification) z listopada 2017 r. stwierdzał, że stan Western Equatoria, a w szczególności niektóre z jego okręgów, stają w obliczu poziomu kryzysu (IPC Faza 3) i stanu nadzwyczajnego (IPC Faza 4) ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego, napędzanego w dużej mierze przez zbrojny konflikt i suszę, które miały poważny wpływ na działalność rolniczą.

PAP/Beata Kołodziej/OP