Zamknij

Polski Ład. Reforma składki uderzy w emerytów i pracowników etatowych

23.08.2021 11:03
Polski Ład. Reforma składki uderzy w emerytów i pracowników etatowych
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/EastNews

Polski Ład ma wprowadzić reformę składki zdrowotnej, która będzie dodatkowym obciążeniem dla przedsiębiorców. Serwis money.pl informuje, że nie tylko właściciele firm będą zmuszeni uiścić wyższe opłaty. Okazuje się, że może to również czekać osoby dorabiające do etatu lub emerytury.

Polski Ład to recepta Zjednoczonej Prawicy na ratowanie krajowej gospodarki po pandemii koronawirusa. Obok wsparcia dla rodzin i seniorów przewiduje także dodatkowe obciążenia finansowe dla osób dorabiających do etatu i emerytury. Money.pl informuje, że po wprowadzeniu nowych przepisów, od każdej dodatkowej umowy zapłacą oni 9-procentową składkę zdrowotną, której nie będą mogli już odliczyć od podatku.

W Polsce blisko 800 tys. emerytów podejmuje pracę, aby dorobić do świadczenia z ZUS. Co siódmy etatowy pracownik także szuka ekstra źródeł dochodu. Od każdej dodatkowej umowy trzeba odprowadzać 9-procentową składkę na zdrowie, której od 2022 r. nie odliczy się już od podatku. Kogo Polski Ład uderzy najbardziej po kieszeni?

Polski Ład. Reforma składki zdrowotnej uderzy w emerytów i dorabiających do etatu

W piątek (20 sierpnia 2021) pisaliśmy, że reforma składki zdrowotnej to kość niezgody między przedsiębiorcami a rządem. Sami politycy zastanawiają się, czy nie przesadzili z obciążeniami dla biznesu. Tymczasem pojawiła się nowa informacja, z której wynika, że osoby dorabiające do etatu lub emerytury odczują dodatkowe obciążenia po wprowadzeniu Polskiego Ładu.

Z danych ZUS wynika, że w 2020 roku prawie 777 tysięcy emerytów nadal było aktywnych zawodowo. Z tej grupy aż 40 proc. pracuje na etacie, co czwarty na umowie-zlecenie, a co trzeci prowadzi swoją działalność gospodarczą. Jak na emerytów wpłynie Polski Ład? Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFaktu tłumaczy to w money.pl na przykładzie przeciętnego Kowalskiego, który przekroczył już wiek emerytalny, pobiera 2,5 tys. zł brutto emerytury z ZUS i ma dodatkowo 3 tys. zł brutto z umowy zlecenia. Na podstawie obecnych przepisów, płacąc od emerytury i zlecenia składki zdrowotne, ma prawo odpisać 7,75 proc. składki od podatku.

Kowalski może odliczyć obecnie od podatku dochodowego z tytułu składki od emerytury 193,75 zł. Realne płaci on państwu tylko 31,25 zł. Natomiast od umowy zlecenia ma możliwość odliczenia już 200,62 zł miesięcznie (realnie danina wynosi więc 32,36 zł). Łącznie Kowalski płaci z emerytury i zlecenia 457,98 zł miesięcznie na zdrowie, z czego aż 394,37 zł może sobie odliczyć od podatku. Jego realne obciążenie to łącznie tylko 63,61 zł miesięcznie. Jego podatek wynosi dziś 5123 zł.

Piotr Juszczyk, doradca podatkowy inFaktu

Oznacza to, że przeciętny Kowalski po wprowadzeniu nowych podatków zapłaci 9 proc. składki od emerytury i umowy-zlecenia. Nie będzie już możliwości odliczenia ich od podatku. Jak to wygląda w liczbach? Zdaniem eksperta: „Łącznie będzie to 457,98 zł miesięcznie. To o 394,37 zł więcej, niż płaci obecnie. W skali roku różnica ta wynosi aż 4732,44 zł więcej. Podatek Kowalskiego od 2022 r. wyniesie już 5281 zł.

Money.pl wylicza, ze podobny mechanizm będzie miał zastosowanie w stosunku do osób, które dorabiają, pracując na etacie lub mają po kilka zleceń w miesiącu. Od każdej takiej umowy zapłacą one również 9-procentową składkę zdrowotną, której już nie odliczą od podatku.

Co na to PiS? Partia rządząca zapewnia, że ochroni podatników przed podwyżkami podatków. Sposobem na to ma być podniesienie kwoty wolnej od podatku do 30 tys. zł oraz wprowadzenie ulgi dla klasy średniej. Będzie ona jednak dotyczyła jedynie pracowników etatowych. Ochrona ta będzie zatem selektywna.

Minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg zapewniła, że dzięki wyższej kwocie wolnej od podatku 91 proc. emerytów zyska na Polskim Ładzie. Zapewne tak by się stało, gdyby nie inne reformy, które planuje rząd.

RadioZET.pl/money.pl