Zamknij

Polski Ład zastąpiony jednym zbiorczym podatkiem? „Wyeliminowanie bałaganu”

21.01.2022 08:34
broszura informacyjna o Polskim Ładzie
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Jeden podatek zastępujący wszystkie dotychczasowe daniny i składki – taki pomysł na problemy z Polskim Ładem przedstawił Donald Tusk. Za takim rozwiązaniem opowiada się także Polska 2050. Czy po wygranej opozycji czeka nas kolejna rewolucja fiskalna?

Polski Ład został celowo skomplikowany, żeby ukryć wprowadzaną nim faktyczną podwyżkę podatków - uważają eksperci. Agresywność fiskalną wprowadzonej przez rząd rewolucji widać po konieczności wprowadzenia ulgi dla klasy średniej. Bez niej wyższe podatki płaciliby już zarabiający średnią krajową.

Przepisy Polskiego Ładu są tak zagmatwane, że Ministerstwo Finansów było w stanie przygotować kalkulatora obliczającego należną zaliczkę na podatek dochodowy tylko dla najprostszego przypadku, gdy pracownik nie ma przychodów poza umową o pracę. „Zderzyliśmy się z rzeczywistością” – przyznał szef resortu Tadeusz Kościński. Donald Tusk zapytany o Polski Ład zadeklarował, że popiera rozwiązanie zaproponowane przez Polskę 2050: jednolity podatek, w którym zawarte będą wszystkie dotychczasowe – także te ukryte – daniny.

Polski Ład zastąpiony prosty, jednolitym podatkiem? „Jedna z pierwszych decyzji”

Polski Ład miał zgodnie z obietnicami rządu podnieść pensje Polaków o niskich zarobkach. Szybko okazało się, że wskutek skomplikowania przepisów reforma nie zawsze miała takie skutek. Przekonali się o tym nauczyciele, którzy wynagrodzenia liczone według nowych zasad otrzymali jako pierwsi. Część wypłat została uszczuplona o kilkaset złotych z powodu braku uwzględnienia kwoty wolnej od podatku w miesięcznych zaliczkach na podatek dochodowy.

Podwyższenie jej do 30 000 zł wskazywane jest przez rząd jako główny powód obniżenia podatków. Politycy „zapominają” przy tym wspomnieć o wprowadzeniu nowej formuły składki zdrowotnej, która przestała być częścią PIT, a stała się samodzielnym podatkiem. W praktyce podwyższyło to progi podatkowe do 26 procent (od zarobków między 30 000 zł a 120 000 zł) oraz 41 procent (od tej części przychodu, która przekraczająca 120 000 zł). Od zarobków do 30 000 zł, mających być według rządu wolnych od podatku, państwo zabiera 9 procent jako składkę zdrowotną.

Zysk z Polskiego Ładu kończy się z tego powodu już przy wynagrodzeniu 5700 zł brutto – suma zabierana przez składkę zdrowotną jest już wyższa, niż pozostawiana przez kwotę wolną od podatku. Eksperci wyliczyli, że taki sam efekt fiskalny jak wprowadzenie Polskiego Ładu miałoby w poprzednim systemie podwyższenie kwoty wolnej do 7500 zł przy jednoczesnym podbiciu stawek PIT o 9 procent.

Zapytany przez serwis money.pl o plany dotyczące Polskiego Ładu Donald Tusk odparł, że zlikwidowanie wprowadzonego przez PiS systemu będzie jednym z pierwszych działań opozycji. „Bałagan” miałby naprawić jednolity podatek, postulowany między innymi przez Polskę 2050.

Wyeliminowanie tego bałaganu będzie absolutnie jedną z pierwszych decyzji. (…) Hala w Ksawerowie może nie jest najlepszym miejscem na godzinną prezentację koncepcji dotyczącą systemu podatkowego, ale dzisiaj mogę zadeklarować, że bardzo poważnie potraktujemy propozycje i idee, które rodzą się także w innych środowiskach opozycyjnych, w tym jednolitej daniny, który został ponownie zaprezentowany, tym razem przez prof. Wojciechowskiego. Plan, który został przygotowany dla Szymona Hołowni i jego ruchu, bardzo współgra z naszymi poglądami na system podatkowy.

Donald Tusk

Pomysł jednolitej daniny został zaprezentowany w 2016 roku przez międzyinstytucjonalny zespół, któremu przewodzili prof. Paweł Wojciechowski (były minister finansów) oraz dr Sławomir Dudek (były dyrektor Departamentu Polityki Makroekonomicznej w MF, obecnie główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju).

Posłuchaj podcastu

Założenia koncepcji są proste: zastąpienie obecnych danin i składek jednym podatkiem, będącym rzeczywistym całkowitym obciążeniem fiskalnym pracownika. Obejmowałby on nie tylko PIT i składkę zdrowotną, lecz także składki na ubezpieczenia społeczne czy fundusz świadczeń pracowniczych.

Połączone w jedną daninę składki ZUS, NFZ i PIT wszyscy podatnicy płaciliby w takiej samej wysokości, bez rozróżniania form zatrudnienia. To zupełne przeciwieństwo Polskiego Ładu, w którym stawki i ulgi różnią się w przypadku pracy na etat, umowę zlecenie czy prowadzenia samodzielnej działalności gospodarczej.

Jednolity podatek pokazywałby w prosty sposób prawdziwe obciążenie fiskalne podatników, sumując wszystkie rozproszone i poukrywane daniny. Zwolennikiem takiego rozwiązania był nawet premier Morawiecki, ostatecznie jednak wygrało podejście polityczne.

RadioZET.pl/money.pl