Zamknij

Polski Ład zabierze pieniądze najmniej zarabiającym. „Kompromitacja PiS”

02.06.2021 15:15
Mateusz Morawiecki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER/East News

Kwota wolna od podatku w wysokości 30 000 zł, sztandarowy punkt Polskiego Ładu, oznacza według rządu obniżkę podatków dla większości Polaków. Okazało się jednak, że nowe zasady uderzą w najbiedniejszych, zarabiających nie więcej niż 8000 zł rocznie. Do tej pory nie musieli płacić żadnych podatków, w Polskim Ładzie będą nimi obciążeni.

Polski Ład robi na ekonomistach coraz gorsze wrażenie. Im dłużej analizowane są zapowiedzi obniżenia podatków, tym wyraźniej wskazywane są obszary, w których rząd nie ma racji. Reforma systemu fiskalnego dla wielu Polaków oznaczać będzie zwiększenie obciążeń podatkowych. Także dla najbiedniejszych i zarabiających najmniej, którzy według rządu mieli być powodem wprowadzenia nowego, „bardziej sprawiedliwego” Polskiego Ładu.

Okazało się, że zgodnie z zasadami z Polskiego Ładu, wyższe podatki zapłacą już Polacy otrzymujący na umowie o pracę średnie polskie wynagrodzenie oraz przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą. Zapobiec mają temu tajemnicze ulgi, o których jak na razie zbyt wiele nie wiadomo. Żeby uchronić przed płaceniem przez obywateli wyższych podatków, może być także konieczne wprowadzenie ulg dla emerytów oraz osób zarabiających po kilkaset złotych miesięcznie.

Polski Ład bezwzględny dla zarabiających najmniej. Zapłacą podatki, mimo że do tej pory nie musieli

Rząd głośno mówi o podwyższeniu kwoty wolnej od podatku do 30 000 zł, co oznacza, że na przykład od emerytur do wysokości 2500 zł brutto nie będzie pobierany podatek dochodowy. Jednocześnie jednak Polski Ład zmieni zasady pobierania składki zdrowotnej, której część można było do tej pory odpisać od PIT. Od 1 stycznia 2022 roku danina na NFZ pobierana będzie od każdego zarobionego przez Polaków złotego.

To zła wiadomość dla osób, które z powodu niskich dochodów, nieprzekraczających 8000 zł w skali roku. W obecnym systemie podatkowym są oni z płacenia podatków zwolnieni całkowicie.

W Polskim Ładzie, po wprowadzeniu wyższej kwoty wolnej od podatku i nowej składki zdrowotnej, od wszystkich swoich dochodów będą musieli zapłacić 9 procent daniny. Jako, że rewolucja fiskalna rządu miała chronić najmniej zarabiających przez płaceniem wyższych podatków, dr Sławomir Dudek, główny ekonomista FOR, nazywa tę sytuację krótko: „kompletną kompromitacją”.

Autorzy zapomnieli o grupie podatników, którzy dysponują doraźnymi, niewielkim dochodami. Dzisiaj takie osoby w ogóle nie płaciły ani podatku, ani NFZ, bo korzystały z ulgi zapisanej w art. 83 ust. 1 w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej. Zgodnie z tą ulgą składka na NFZ nie może być mniejsza niż zaliczka na PIT. Dla tych osób nawet w dzisiejszym stanie prawnym PIT wynosił zero, czyli NFZ też wynosił zero. A ta ulga w nowym ładzie jest likwidowana. Teraz podatnicy z drobnymi dochodami zapłacą 9 proc. nowego podatku, a więc stracą. (...) Wkrótce usłyszymy o kolejnej uldze, tym razem dla „mikrodochodów”. Kolejna komplikacja. A już w mediach słyszymy o uldze dla samozatrudnionych.

dr Sławomir Dudek

Polski Ład miał wprowadzić prostszy i bardziej przejrzysty system podatkowy w Polsce. W praktyce, jak wskazują ekonomiści, jeszcze przed wprowadzeniem go w życie potrzebne są arbitralne poprawki, które mają uchronić Polaków przed płaceniem wyższych podatków.

Na razie wiadomo tylko, że ulga dla „klasy średniej” oraz dla samozatrudnionych jest planowana, szczegółów na temat rozwiązań jeszcze nie przedstawiono. Ministerstwo Finansów, do którego słaliśmy w tych sprawach pytania, informuje że nie będzie się wypowiadać do czasu zaprezentowania gotowych przepisów. Ulgę ma wyznaczać algorytm, który może być co roku zmieniany, tak by na przykład zmniejszać liczbę pracujących, którzy będą nią objęci i tym samym chronieni przed Polskim Ładem.

RadioZET.pl/Business Insider Polska