Zamknij

Polski Ład doprowadzi do katastrofy? „Grozi nam zapaść finansów publicznych”

12.01.2022 10:45
Doradcy podatkowi piszą list do premiera
fot. Piotr Molecki/East News

Księgowi, doradcy podatkowi i ekonomiści mają dość. Od miesięcy ostrzegali przed skutkami Polskiego Ładu, które odczuwają Polacy. Z prognoz wynika, że najgorsze dopiero przed nami.

Polski Ład do gruntownej poprawy? „Spełnia się najczarniejszy scenariusz, o którym mówimy od miesięcy” – głoszą pierwsze słowa listu otwartego doradców podatkowych do premiera Mateusza Morawieckiego. Pierwsza poprawka to konsekwencja afery z niższymi pensjami. Czy będą kolejne?

Krajowa Izba Doradców Podatkowych w apelu do rządzących obawia się, że Polski Ład w konsekwencji doprowadzić może do zapaści finansów publicznych. „Czeka nas załamanie finansów publicznych, najpierw jednostek samorządu terytorialnego, a następnie państwa” – piszą eksperci.

Eksperci podatkowi w liście do premiera: jeszcze można się wycofać

Polski Ład już w pierwszych dniach obowiązywania sporo namieszał. Niektórzy nauczyciele i policjanci otrzymali niższe pensje, choć zgodnie z deklaracją rządu, osoby zarabiające mniej niż 12 tys. zł brutto miały nie stracić. Wypłaty na kontach były jednak niższe, co było konsekwencją niezłożenia przez pracowników formularza PIT-2 lub rezygnacji z ulgi dla klasy średniej. Komplikacje wystąpiły także w przypadku seniorów czy też osób pracujących na dwóch etatach.

 

„A to dopiero początek, bowiem dopiero w kolejnych tygodniach, miesiącach, a następnie podczas dokonywania rozliczenia rocznego PIT do 30 kwietnia 2023 roku okaże się, jak duża grupa polskich obywateli została w sposób całkowicie chaotyczny i niesprawiedliwy obarczona dodatkowymi podatkami” – ostrzegają doradcy podatkowi.

KIDP przypomina, że celem Polskiego Ładu miało być zmniejszenie tzw. klina podatkowego. W dużym uproszczeniu chodzi o redukcję kosztów pracy. Tymczasem, zdaniem ekspertów, nastąpił skokowy wzrost obciążenia dochodów z pracy, a najkorzystniejszą formą „samozatrudnienia” stała się działalność gospodarcza opodatkowana ryczałtem.

„To prowadzi do skrajnych nierówności: informatyk uzyskujący dochody z pracy na etacie może w najgorszym scenariuszu zapłacić nawet 45 proc. podatku i składki zdrowotnej (plus ZUS uzależniony od dochodu), a jego kolega z pracy wykonujący te czynności w ramach umowy B2B, zapłaci tylko ok. 12,3 proc. podatku ryczałtowego (plus zryczałtowany ZUS)” – wyliczają eksperci.

Zamiast zwiększenia sprawiedliwości systemu podatkowego, wprowadzono totalny nieład. Polski Ład doprowadził do sytuacji, gdy o wysokości podatku nie decyduje wysokość dochodu, a wybór formy prowadzenia działalności lub zatrudnienia 

KIDP

Doradcy podatkowi ostrzegają, że, „długookresowym skutkiem tego chaosu będzie przede wszystkim znaczący spadek wpływów z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych, ale także drastyczny spadek wpływów z daniny solidarnościowej”. Ich zdaniem czeka nas zapaść finansów publicznych, która zacznie się do pustych kas samorządowych.

 

Panie Premierze, nie chcę, aby ten list stał się tylko wyrazem skargi na permanentne ignorowanie przez polityków i pańskich urzędników głosu ekspertów - doradców podatkowych. Negatywne skutki chaosu legislacyjnego tak samo dotknęły (lub za moment dotkną) niemal wszystkich Polaków: bez względu na ich pochodzenie, zarobki czy sympatie polityczne

Prof. dr hab. Adam Mariański Przewodniczący Krajowej Rady Doradców Podatkowych

Doradcy podatkowi zaoferowali rządowi pomoc w poprawianiu przepisów. Oczekują, że rząd zgodzi się na ich modyfikację i wprowadzenie niezbędnych dla księgowych, przedsiębiorców i pracowników objaśnień. „Przepisów nie mogą tworzyć osoby, które nie znają podstawowych mechanizmów prawa podatkowego, nie wiedzą, jak oblicza się zaliczki na podatek, jakie są różnice w źródłach przychodów, itd. Takie sytuacje, jak opisane powyżej w tym liście, w demokratycznym państwie prawa nie powinny mieć nigdy miejsca”- podsumowali eksperci.

RadioZET.pl