Zamknij

Polski Ład dopiero od 2023 roku? RPO: dziś to pułapka dla obywateli

19.10.2021 08:49
Wiącek krytykuje Polski Ład
fot. Jakub Kaminski/East News

Polski Ład w ogniu krytyki. Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek wylicza błędy PiS i apeluje o wstrzymanie się z reformą.

Rzecznik Praw Obywatelskich wylicza błędy polityków Prawa i Sprawiedliwości. W liście do Marszałka Senatu przedstawił uwagi dotyczące Polskiego Ładu, który zakłada rewolucyjne zmiany w podatkach, emeryturach, rynku nieruchomości, a także prawie pracy. Zdaniem Rzecznika, do tej rewolucji nie należy podchodzić pochopie.

Nowelizacja ustawy podatkowej w jego opinii wymaga dopracowania. Reforma jest skomplikowana i nieprzemyślana, a jej skutki uderzą po kieszeni podatników. Marcin Wiącek proponuje zatem, by ze zmianami wstrzymać się do stycznia 2023 roku.

Polski Ład od 2023 roku? RPO: dziś to pułapka dla obywateli

PiS chce dokonać rewolucji już za niecałe trzy miesiące. Marcin Wiącek zwraca uwagę na wagę reformy podatkowej, która będzie oddziaływać na szerokie spektrum spraw wielu podatników.

„Dobrym praktykom legislacyjnym nie sprzyja błyskawiczne tempo prac, ekspresowe terminy konsultacji albo ich brak, ciągle zmieniające się koncepcje, wielokrotne dodawanie nowych i zaskakujących poprawek istotnie modyfikujących wcześniejsze założenia, brak wszechstronnego przewidywania skutków wprowadzanej regulacji, a także bardzo krótka vacatio legis” – czytamy w piśmie do Marszałka Senatu.

Zasada ochrony zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa wymaga takiego tworzenia prawa, aby nie stawało się swoistą „pułapką dla obywatela” i aby mógł on układać swoje sprawy w zaufaniu, że nie naraża się na prawne skutki, których nie mógł przewidzieć w momencie podejmowania swoich decyzji

RPO

- Jako Rzecznik Praw Obywatelskich postuluję przygotowanie gruntownej reformy prawa podatkowego oraz wydłużenie czasu prac nad zmianami w ramach „Polskiego Ładu” - tak, aby najwcześniej weszły one w życie 1 stycznia 2023 r., a nie za niespełna 3 miesiące - brzmi opinia Marcina Wiącka.

Błędy Polskiego Ładu okiem RPO

Wiącek punk po punkcie w liście do Marszałka Senatu wymienia niedociągnięcia w noweli ustaw podatkowych przygotowanej przez PiS. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy reformy składki zdrowotnej, a mianowicie likwidacji odliczenia jej części od podatku.

- Nowelizacja generalnie zakłada uchylenie przepisów, które dotychczas pozwalały na odliczenie od podatku składki na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 7,75% podstawy jej wymiaru. W konsekwencji składka zdrowotna będzie stanowiła obciążenie, zwiększając kwotę podatku – tłumaczy RPO.

Jego zdaniem, jeśli ustawodawca zadecydował o ustalaniu składki zdrowotnej na nowych zasadach, to należałoby rozważyć rozłożenie w czasie tych zmian. Straty podatników z tytułu realnego zwiększenia obciążeń za sprawą składki zdrowotnej rekompensować ma ulga dla klasy średniej, ale jak przypomina RPO,  pomija ona osoby zatrudnione na śmieciówkach.

- Ulga nie obejmuje  osób wykonujących pracę na podstawie innych umów cywilnoprawnych, przedsiębiorców rozliczających się podatkiem liniowym i emerytów. Takie wyłączenie może powodować poczucie niesprawiedliwości – zaznacza RPO.

Jak czytamy w liście, seniorzy traktują to  jako swoistą „karę” wymierzoną w osoby, które były aktywne zawodowo dłużej i dzięki temu pobierają wyższe emerytury. W tej grupie podatników na zmianach związanych m.in. z wyższą kwotą wolną zyskają jedynie ci, których świadczenie nie przekracza 2500 zł brutto. „W skargach do RPO emeryci sprzeciwiają się koncepcji transferu korzyści dla emerytów niżej uposażonych, kosztem tych, którzy długoletnią pracą zapracowali na wyższe emerytury” – czytamy w liście.

RPO dodał też, że seniorzy piszą w skargach o niesprawiedliwej uldze dla tych, którzy po ukończeniu wieku emerytalnego pozostaną na rynku pracy. Ich zdaniem w sposób nieuprawniony różnicuje się sytuację osób w wieku emerytalnym aktualnie pracujących względem tych, którzy wcześniej wypracowali wyższe emerytury, a teraz mają ponosić dodatkowe obciążenia z tego tytułu.

Dobrego księgowego muszą szukać także małżeństwa, które dotąd rozliczały się wspólnie. RPO pisze, że po wprowadzeniu skomplikowanej ulgi dla klasy średniej (przy której znaczenie ma przychód), nie lada wyzwaniem będzie oszacowanie ostatecznych dochodów pary. „W konsekwencji w niektórych przypadkach może pojawić się konieczność zwrotu naliczonej uprzednio korzyści podatkowej lub konieczność dopłaty. Nie spełnia to postulatu tworzenia przejrzystego, pewnego, przewidywalnego i przyjaznego dla podatników systemu podatkowego” – pisze RPO.

Senat w najbliższych tygodniach ma zająć się nowelą ustaw podatkowych tworzącą Polski Ład. Jeśli parlamentarzyści wezmą sobie do serca słowa RPO, to być może reforma doczeka się niezbędnych zmian, a termin jej wejścia w życie zostanie przesunięty o rok.

 

RadioZET.pl/RPO