Byli prezesi banku spółdzielczego w Ciechanowie z zarzutami

26.06.2020 07:24
Polski Bank Spółdzielczy w Ciechanowie. Byli prezesi z zarzutami
fot. ASkwarczynski/Shutterstock (ilustracyjne)

Były prezes, jego zastępcy oraz członkowie zarządu Polskiego Banku Spółdzielczego w Ciechanowie (woj. mazowieckie) z zarzutami. Zdaniem śledczych mieli wyrządzić szkodę w wysokości prawie 13 mln zł.

Jak podała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koninie (woj. wielkopolskie) prok. Aleksandra Marańda, w poniedziałek w zatrzymano w tej sprawie cztery osoby. Kolejne dwie odpowiadały przed prokuratorem z wolnej stopy.

- Podejrzani nie przyznali się do winy. Złożyli wyjaśnienia całkowicie odmienne od zgromadzonego materiału dowodowego – powiedziała prok. Marańda.

Prezesi banku wyprowadzali pieniądze?

Według śledczych w okresie od stycznia 2013 roku do listopada 2016 roku podejrzani, byli członkowie zarządu PBS w Ciechanowie, doprowadzili do licznych nieprawidłowości w działalności banku.

Zobacz także

Polegały one między innymi na niedopełnieniu obowiązków lub nadużyciu uprawnień (…) Swoim działaniem osoby te wyrządziły PBS w Ciechanowie szkodę w łącznej wysokości co najmniej 12,7 milionów złotych

Aleksandra Marańda

Podejrzani mieli np. wypłacać udziały członkom banku w oparciu o antydatowane dokumenty, prowadzić dokumentację dotyczącą członków banku w sposób nierzetelny lub niezgodny z prawdą oraz udzielać różnym podmiotom kredytów pomimo braku zdolności kredytowej z naruszeniem wewnętrznych procedur bankowych.

Wśród zatrzymanych są byli prezes, wiceprezes oraz członkowie zarządu banku. Marańda podała, że na bezzasadnej, zdaniem śledczych, wypłacie udziałów członkowskich na podstawie przerobionego dokumentu PBS stracił ponad 1,2 mln zł. Przez udzielenie kredytów pomimo braku właściwego zabezpieczenia bank miał z kolei stracić co najmniej 7,2 mln zł.

Zobacz także

Śledczy czekają jeszcze na ekspertyzę biegłego, która ma uściślić rozmiar i charakter strat poniesionych przez bank.

Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się ze współpodejrzanymi, zakazu opuszczania kraju, a także poręczeń majątkowych od 25 tys. zł do 100 tys. zł. Podejrzanym grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Prokurator Marańda dodała, że śledztwo w tej sprawie ma charakter rozwojowy. - Podejmowane są dalsze czynności zmierzające do ustalenia wszystkich osób odpowiedzialnych za działania na szkodę PBS w Ciechanowie – zaznaczyła.

RadioZET.pl/PAP