Zamknij

Polacy przechytrzyli podatek cukrowy. Coca-Cola jako odrdzewiacz

Michał Tomaszkiewicz
07.01.2021 11:11
napoje słodzone w sklepie
fot. Karol Makurat/REPORTER

Podatek cukrowy zaowocował znacznym wzrostem cen napojów słodzonych. Producenci mają dużo pomysłów na jego złagodzenie, pojawiła się jednak idea pozwalająca na ominięcie go całkowicie: sprowadzanie napojów jako środków odrdzewiających.

Podatek cukrowy przeraził zarówno konsumentów, jak i producentów. Ci pierwsi łapią się za głowę widząc, że ceny wzrosły nawet o 40 procent, ci drudzy spodziewając się dalszego kurczenia się rynku, który ucierpiał już z powodu pandemii COVID-19.

Z powodu nowej opłaty wzrośnie cena także piw i wody. Producenci szykują się na zmniejszenie pojemności butelek, by podwyżka była jak najmniejsza, a sprzedawcy zaczęli dzielić się pomysłami na całkowite ominięcie podatku. W sieci pojawiła się idea sprowadzania Coca-Coli z zagranicy jako… odrdzewiacza.

Podatek cukrowy ominięty. Polacy chcą importować Coca-Colę jako odrdzewiacz

Innowacyjne podejście do omijania przepisów stało się polską cechą narodową. Gdy Unia Europejska nakazała przejście na energooszczędne żarówki, stare modele wcale nie zniknęły ze sklepów. Otrzymały tylko nowe opakowania, na których podkreślano, że są to produkty wstrząsoodporne, do stosowania tylko na zewnątrz.

W podobny sposób potraktowano zakaz działania sklepów oraz wysp handlowych w galeriach. Na parkingach przed centrami zaczęły ustawiać się busy, a nawet ciężarówki, z których prowadzono sprzedaż – współczesne wozy Drzymały.

Nie trzeba było długo czekać, żeby pojawiły się pomysły na walkę z podatkiem cukrowym. W trosce o zdrowie obywateli rząd nałożył opłatę w wysokości 50 groszy za litr napoju z cukrem, przy czym danina jest nawet wyższa, jeśli stężenie substancji słodzonej przekracza wyznaczony limit. W rezultacie, jak wskazał producent Helleny, za warty 20 mln zł cukier dodany do napojów odprowadzany jest podatek w wysokości 150 mln zł.

Producenci nie zamierzają w żaden sposób obchodzić podatku od cukru (ani nie pochwalają takich inicjatyw), co najwyżej obniżając pojemność opakowań, żeby podwyżka była jak najniższa. Co innego kupujący oraz część sklepów: Coca-Cola (i inne napoje, w tym Pepsi) zaczęła być sprowadzana z Czech jako środek odrdzewiający.

Skuteczność tych produktów w walce z tlenkiem żelaza została potwierdzona wieloma niezależnymi testami: napoje rzeczywiście mogą być używane do oczyszczania metali z rdzy. Taki wybieg pozwala obniżyć cenę sprzedawanej butelki nawet o 2 zł na sztuce, nic dziwnego, że idea zaczyna cieszyć się coraz większą popularnością.

Czy doczekamy się w sklepach specjalnych działów z odrdzewiaczami? Duże sieci handlowe nie będą ryzykować kontroli i potencjalnych kar, mniejsze, prywatne sklepy mogą jednak pomysł podchwycić.

RadioZET.pl