Zamknij

Polacy przechytrzyli Polski Ład seksem. Niższe podatki gwarantowane

21.01.2022 10:43
Mateusz Morawiecki
fot. Pawel Wisniewski/East News

Polski Ład przyniósł dla wielu Polaków podwyższenie podatków. Nie ma jednak systemu, którego nie da się pokonać – pomysłów na zgodne z przepisami obniżenie obciążeń fiskalnych jest całkiem sporo. Jednym z nich, wskazywanych przez doradców podatkowych, jest deklarowanie osiągania przychodów z tytułu świadczenia usług seksualnych.

Polski Ład został celowo skomplikowany, żeby ukryć faktyczną podwyżkę podatków – uważają eksperci. Problem dotyczy właściwie wszystkich podatników – niższe wynagrodzenia otrzyma część pracujących na etacie, niemal wszyscy zatrudnieni na umowie zleceniu oraz spora grupa przedsiębiorców.

Szczególnie na tych ostatnich rząd zastawił wiele pułapek, na przykład nałożenie podatku na podmioty przynoszące straty bądź wyznaczanie składki zdrowotnej od towarów zakupionych w 2021 roku od ich wartości, a nie zysku z ich sprzedaży. W obliczu zwiększenia obciążeń fiskalnych w Polakach włączył się jednak słynny gen sprzeciwu. Jednym ze sposobów na całkowite uwolnienie się od płacenia podatków ma być seks. Ale tylko ten za pieniądze.

Niższe podatki dzięki usługom seksualnym. Doradcy podatkowi znaleźli sposób na Polski Ład

Nadzwyczajne czasy wymagają nadzwyczajnych działań – takie hasło wydaje się przyświecać Polakom szukającym sposobów na obniżenie podatków w Polskim Ładzie. Według wyliczeń ekonomistów, rząd przeszacował nawet o połowę liczbę obywateli, którzy na zmianie systemu fiskalnego nie stracą.

Podniesienie podatków zbiegło się w czasie z ogromnymi podwyżkami cen za prąd elektryczny i gaz ziemny dla odbiorców biznesowych. Przedsiębiorcy rozważają nawet kończenie prowadzenia działalności gospodarczej. Z wyliczeń małych piekarni wynika, że strat udałoby się im uniknąć, gdyby podnieść cenę chleba do 40 zł za kilogram.

Doradcy podatkowi za to przeżywają złote czasy. Poszukujących sposobów na okiełznanie apetytu fiskusa jest tak dużo, że na wolne terminy trzeba czekać miesiącami. Sposobów i sposobików na niższe podatki wymyślono wiele, korzystając z kruczków ukrytych w systemie. O części z nich opowiedział serwisowi money.pl przedsiębiorca przedstawiający się jako Tomasz.

Doradcy podatkowi, tacy lepsi, mają już to rozłożone na czynniki pierwsze. Są w stanie ułożyć koszty, wydatki. Najgorzej mają jednak lepiej zarabiający etatowcy, bo przedsiębiorcy mają sporo opcji na taką optymalizację. Wliczają koszty, straty, przychody i mogą stworzyć taki system, który nie jest może nielegalny, ale wykorzystuje różnego rodzaju luki.

przedsiębiorca Tomasz

Wśród podpowiedzi można znaleźć na przykład działania badawczo-rozwojowe. Odpowiednie ich udokumentowanie obniża stawkę podatku dochodowego do 5,5 procent. Opłacać ma się także wykupienie auta z leasingu i przekazanie go jako darowizny.

Najodważniejszym sposobem na obniżenie, a nawet całkowite uwolnienie się od podatków, ma być jednak deklarowanie, że przychody pochodzą z wykonywania usług seksualnych. To prawdziwa porada, jaką usłyszała kobieta pracująca w branży kreatywnej od swojej księgowej.

Zarabianie wykonywaniem usług seksualnych jest w świetle polskiego prawa dozwolone – zabronione jest czerpanie z tego korzyści przez osoby trzecie. Dotyczy stręczycieli i sutenerów oraz… skarbówki. Fiskus nie może pobrać podatku od zarobku osiągniętego seksem, gdyż łamałby w ten sposób prawo.

Czy taki pomysł na przechytrzenie Polskiego Ładu się przyjmie? Potencjał na jego szerokie wykorzystanie mają osoby wykonujące wolne zawody, niezwiązane etatem. Pozostaje jednak kwestia obyczajowości (nie każdy zdobędzie się na wskazanie, że oferuje seks na sprzedaż) oraz rozstrzygnięcia ewentualnych kontroli fiskusa, który może zażądać udowodnienia, że przychody pochodzą z zadeklarowanego źródła.

RadioZET.pl/money.pl