Zamknij

Podwyżki dla całej budżetówki? Jest propozycja Senatu

14.09.2020 10:42
Podwyżki w budżetówce dla wszystkich?
fot. Maciej Luczniewski/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Podwyżki w całej budżetówce - z taka propozycją mają wyjść senatorowie. Izba wyższa zaczyna pracę nad ustawą, która ma podnieść pensje najwyższych osób w państwie.

Podwyżki dla polityków, które w połowie sierpnia uchwalił Sejm, spotkały się z krytyką części opinii publicznej. Pomysł zwiększenia wynagrodzenia dla prezydenta, posłów, senatorów czy ministrów poparł PiS i prawie cała opozycja (poza Konfederacją i partią Razem).

"Ruch okazał się wizerunkową wpadką. Platforma Obywatelska wycofała się z poparcia dla ustawy podwyżkowej, jednocześnie zaś marszałek Tomasz Grodzki zapowiedział stworzenie zespołu parlamentarnego, który zajmie się kompleksowym uregulowaniem płac w sferze budżetowej" - podał "Dziennik Gazeta Prawna".

Podwyżki w całej budżetówce?

W rozmowie z gazetą marszałek Senatu Tomasz Grodzki powiedział, że zlecił już prace przygotowawcze senackiemu Biuru Analiz, Dokumentacji i Korespondencji. Biuro ma przeanalizować, jak wygląda aktualny system konstruowania płac sfery budżetowej.

Zobacz także

- Już widać, że sporo pracy przed nami, bo galimatias jest ogromny. Z jednej strony są przywileje branżowe, z drugiej uzgodnienia w porozumieniach trójstronnych czy ze związkowcami. A na to wszystko nakładają się jeszcze systemy wynagrodzeń w spółkach państwowych, takich jak PKP - komentował Grodzki.

Celem finalnym jest zmiana Polski z kraju niskich płac w kraj przyzwoitych, godnych płac. Inaczej nigdy nie powstrzymamy emigracji, zwłaszcza młodych ludzi

Tomasz Grodzki

Według informacji, które podaje poniedziałkowy "DGP", marszałek Senatu zamierza też powołać radę gospodarczą, w skład której mieliby wejść między innymi znani ekonomiści. W konsekwencji ma powstać szeroko zakrojony program podwyżek, który doprowadzi do "kompleksowej zmiany systemu płac, odnoszącej się do średniej krajowej".

Według dziennika piramida wynagrodzeń powinna być odniesiona do średniej krajowej i określać pensje na kolejnych etapach zawodowej kariery przedstawicieli tzw. erki.

Zobacz także

"Chodzi np. o to, by młody nauczyciel czy urzędnik z góry wiedział, ile będzie zarabiać na początku kariery, a ile potem, wraz z kolejnymi awansami. Wynagrodzenia byłyby mnożnikowo powiązane ze średnią pensją w gospodarce (co gwarantowałoby jednocześnie ich indeksację). Te same zasady miałyby dotyczyć parlamentarzystów, wiceministrów i innych osób pełniących ważne funkcje w państwie" - podało "DGP".

Gazeta zaznacza jednak, że na razie nie wiadomo czy podwyżki dla polityków przy takim systemie byłyby w podobnej skali, co w niedawno zarzuconym projekcie.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna