Zamknij

Podwyżki pensji dla polityków. Opozycja podzielona

02.08.2021 11:06
Podwyżki pensji dla polityków. Opozycja podzielona
fot. Aleksandra Szmigiel/REPORTER/EastNews

Premier i marszałkowie będą zarabiać ponad 20 tys. zł miesięcznie, a posłowie i senatorowie dostaną ok. 12,5 tys. zł (zamiast wcześniejszych 8016,07 zł). Nowe rozporządzenie podpisał prezydent Andrzej Duda. Opozycja nie zabrała jeszcze głosu.

Wynagrodzenia polityków budzą dużo emocji. Dzięki rozporządzeniu, które 30 lipca 2021 roku podpisał prezydent Andrzej Duda, parlamentarzyści otrzymają podwyżki o 60 procentMa do tego dojść z pominięciem głosowania nad ustawą zwiększającą wynagrodzenie posłów i senatorów w Sejmie.

Do lipca pensje parlamentarzystów wynosiły 8 000 zł wynagrodzenia podstawowego (80 proc. pensji wiceministra w randze podsekretarza stanu) i 2500 zł diety. Podwyżka dla kadry kierowniczej w resortach oznacza automatycznie wzrost pensji posłów i senatorów. Parlamentarzyści zaczną najprawdopodobniej zarabiać 13 500 zł plus dietę.

Podwyżki pensji dla polityków. Opozycja podzielona

„Gazeta Wyborcza” poinformowała, że we wtorek (3 lipca 2021) Klub Koalicji Obywatelskiej ma zaprezentować stanowisko wobec podwyżki pensji dla parlamentarzystów, które od sierpnia dał im na mocy rozporządzenia prezydent Andrzej Duda.

To, co robi Jarosław Kaczyński, jest głęboko niemoralne. Rosną ceny, rośnie inflacja, a całe grupy pracowników budżetówki nie dostają podwyżek. Podnoszenie w tym momencie pensji parlamentarzystom, członkom rządu, przyznawanie gigantycznej pensji żonie prezydenta to skandal

Izabela Leszczyna, posłanka KO

Posłanka podkreśla w wypowiedzi dla gazety, że opozycja jest wciągana przez PiS w pułapkę.

- Chcą nas zrobić wspólnikami w tej brudnej operacji - ocenia Leszczyna. Mam swój pogląd na tę sprawę, ale czekam na decyzje klubu, nie będę wybiegać przed szereg. Wierzę, że znajdziemy dobre wyjście, by nasi wyborcy nie poczuli się zdradzeni – dodała Leszczyna.

Z kolei Dariusz Joński (KO) sugeruje, że podwyżki wynagrodzeń mogłyby się pojawić wraz z początkiem przyszłej kadencji: "wtedy nikt nam nie zarzuci, że załatwiamy coś dla siebie. Też czekam na decyzję klubu, potem się wypowiem".

Większość posłów nie chce się wypowiadać na temat podwyżek do czasu ustalenia oficjalnego stanowiska klubu. Według „GW” Leszczyna i Joński to nieliczni posłowie KO, którzy odbierają w tej sprawie telefon. Informatorzy gazety sugerują, że Lewica jest przeciwko podwyżkom dla parlamentarzystów w czasach pandemii, klub PSL miał dogadać się z PiS, że zaakceptuje wyższe pensje, a większość opozycji czeka na reakcję Donalda Tuska.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza