Co z podwyżkami dla nauczycieli? Jest deklaracja Piontkowskiego

26.06.2020 17:55
Podwyżki dla nauczycieli 2020. Co z wypłatami we wrześniu?
fot. Rafal Oleksiewicz/REPORTER/east news

Rząd obiecał nauczycielom podwyżki jeszcze w tym roku. Zgodnie z ustawą budżetową, ich płace wzrosną o 6 procent już we wrześniu. Czy to aktualna propozycja? Jest stanowisko MEN.

Koronakryzys osłabił budżet państwa, a także lokalną kasę samorządów. Gminy już przed epidemią zgłaszały, że nie mają pieniędzy by zagwarantować nauczycielom podwyżki. Czy w dobie kryzysu rząd znajdzie pieniądze o obiecany wzrost płac w oświacie?

Dariusz Piontkowski, minister edukacji narodowej zapewnił, że podwyżki będą zrealizowane. Dodał, że na wzrost wynagrodzeń nauczycieli we wrześniu tego roku jest zabezpieczona zwiększona kwota subwencji oświatowej.

„Nie widzę możliwości, by samorząd nie miał pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń”

Piontkowski zaznaczył, że subwencja dla samorządów, czyli pieniądze, które powinny być przeznaczone m.in. na podwyżki w szkołach, wypłacana jest w ratach od początku roku. Pieniądze te mają zagwarantować 6 proc. wzrost płac, a łączna kwota subwencji wyniesie ponad 49 mld złotych.

Zobacz także

Jak donoszą PAP samorządowcy, według wstępnych obliczeń wynika, że część gmin nie będzie miało środków na wypłatę podwyżek dla nauczycieli od września tego roku. Minister edukacji pytany był, czy w związku z tym zamierza zabiegać o zwiększenie subwencji oświatowej przy nowelizacji budżetu państwa.

Przypomnę, że subwencja oświatowa co roku bardzo poważnie rośnie. Na 2020 rok jest w wymiarze około 50 mld zł. To jest prawie 3 mld zł więcej niż w poprzednim. Przypomnę również, że samorządy w ostatnich latach miały znacznie zwiększone dochody z większymi wpływami z PIT i CIT. Szacujemy, że w ciągu ostatnich czterech lat ten wzrost wynosił około 30 procent 

- powiedział Piontkowski

Dochody samorządowe z podatków mogą w tym roku jednak być skromniejsze z racji koronakryzysu. Lockdown pozbawił przedsiębiorców zarobku, przez co nie oprowadzali podatków. Co więcej, część firm została zwolniona z podatków lokalnych.

Piontkowski podkreślił jednak, że „dobry wójt, burmistrz, czy prezydent miasta musi brać pod uwagę nie tylko i wyłącznie wydatki związane z infrastrukturą, utrzymaniem urzędu, czy innymi sprawami, ale także wydatki oświatowe”. Jak stwierdził, nie ma możliwości, by zabrakło pieniędzy w lokalnych budżetach.

Więc nie widzę możliwości, by jakikolwiek samorząd nie miał pieniędzy akurat na podwyżki wynagrodzeń. Budżet jest pewną całością, a wydatki oświatowe są tylko jego częścią i nie może dojść do sytuacji, żeby nauczyciele nie mieli zagwarantowanych środków na wzrost wynagrodzenia 

– mówił Piontkowski

RadioZET.pl/PAP