Ceny w sklepach idą w górę. Ile kosztują zakupy Polaków?

02.10.2019 10:14
Zakupy kosztują coraz więcej
fot. Shutterstock/George Rudy (ilustracyjne)

Choć wynagrodzenia rosną, przy kasie także płacimy coraz więcej. Koszt podstawowego koszyka zakupów wynosi już ponad 1200 złotych.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Ceny usług i towarów zwykle nabywanych przez rodziny skoczyły o 4,9 procent – alarmuje „Rzeczpospolita”. Nic nie wskazuje na to, inflacja przestała rosnąć. Rząd planuje bowiem podnieść płacę minimalną i znieść limit płacenia składek na ZUS, co podniesie dynamikę płac. Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jeden problem.

Dość prawdopodobne jest, że zakupy w dyskontach i hipermarketach obciążone zostaną podatkiem handlowym. Wzrost cen z perspektywy konsumenta jest nieuchronny.

mówi Sonia Buchholtz, ekspertka Konfederacji Lewiatan dla dziennika.

Sytuacji nie poprawia osłabienie waluty, co sprawiło, że import zyskał na wartości. Jak tłumaczy „Rzeczpospolita”, hamulcem inflacji jest natomiast spowolnienie gospodarcze, które zmniejsza presję cenową.

Zobacz także

Wydajemy coraz więcej pieniędzy

Gazeta zrobiła zestawienie, w którym uwzględniła 37 produktów i usług, z których najczęściej korzystają rodziny. Chodzi o mięso, nabiał, owoce, warzywa, woda, paliwo i środki higieny. Ceny tych produktów zostały pomnożone przez ich średnie zużycie w rodzinie.

Z obliczeń „Rzeczpospolitej” wynika, że w sierpniu taki zestaw towarów kosztował o 58 złotych więcej. Podwyżki odnotowano przy cenach cebuli, ziemniaków, herbaty i cukru. Tańsze były natomiast jabłka i cytryny.

Zobacz także

Największym kosztem w koszyku jest paliwo, za które także płacimy więcej. Dziennik odnotował wzrosty także w przypadku kosztów ciepłej wody czy wywozu śmieci. Więcej płacimy także za wizytę u lekarza czy bilety do kina.

Inwestycje, nie konsumpcja

Dziennik stawia pytanie, dlaczego to konsumpcja jest motorem wzrostu gospodarczego, co w konsekwencji przekłada się na wzrost cen. Konsumpcję wspierają dziś chociażby transfery socjalne takie jak 500 plus.

Jeśli nie zwiększymy tempa i udziału inwestycji w PKB – to tak długo nie będziemy w stanie unowocześnić polskiej gospodarki i przejść do konkurowania na światowym rynku za sprawą coraz powszechniejszej innowacyjności i wyższej wartości dodanej.

komentuje Leszek Juchniewicz, główny ekonomista Pracodawców RP.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”