Zamknij

Podwyżki cen w sklepach. Co jest ich powodem?

07.01.2020 06:42
Podwyżki 2020. "Rzeczpospolita": zapłacimy więcej za zakupy w sklepach
fot. Bartolomiej Pietrzyk/Shutterstock (ilustracyjne)

Polaków czekają kolejne podwyżki cen produktów i usług. Ich powodem będą rosnące koszty pracy i energii - podała "Rzeczpospolita".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Płaca minimalna zwiększona do 2600 złotych brutto oraz nowe, wyższe taryfy od dostawców energii odbiją się po kieszeniach konsumentów.

- Niestety, to nie są dobre wiadomości dla gospodarstw uboższych: tam udział wydatków na żywność w koszyku jest ponadprzeciętnie wysoki. Jeśli więc, tak jak w 2019 roku, ceny żywności rosną wyraźnie powyżej poziomu inflacji, to realizacja innych potrzeb życiowych będzie utrudniona - podkreśliła Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan, cytowana przez "Rz".

Zobacz także

O ile podrożały podstawowe produkty?

Jednocześnie wiele świadczeń, jak na przykład 500 plus, nie jest waloryzowanych.

Dlatego sytuacja gospodarstw, których głównym źródłem dochodu są świadczenia, będzie trudniejsza

Sonia Buchholtz

Dziennik podkreślił, że w listopadzie 2019 roku produkty i usługi zakupione przez przykładową rodzinę czteroosobową, podrożały rok do roku o prawie 7,1 proc. do kwoty 1244,33 zł.

Według gazety najbardziej w tym czasie podrożały ziemniaki, mocno w górę poszły też ceny herbaty, jabłek i cukru.

W koszyku "Rz" znalazły się ceny 37 artykułów i usług, z jakich najczęściej korzystają rodziny. Chodzi m.in. o mięso, nabiał, owoce, warzywa, zimna i ciepła woda, paliwa i artykuły higieniczne. Te ceny pomnożono przez średnie zużycie danych produktów w rodzinie.

Zobacz także

Z tych szacunków wynika, że na powyższe zakupy wyda rodzina mieszkająca w województwie podlaskim – 1196 zł, o ponad 108 zł mniej niż rodzina z dolnośląskiego. Z kolei w mazowieckim taki koszyk ma wartość 1244 zł - podał dziennik.

Na 2020 rok zaplanowano jedną z najwyższych zwyżek płacy minimalnej, która dotknie zapewne część stanowisk w przetwórstwie żywności i niekiedy też w sprzedaży

Sonia Buchholtz

Natomiast zdaniem "Rz", wzrost cen energii będzie miał spore znaczenie w przetwórstwie i przechowywaniu. Dlatego produkty pieczone czy mrożone będą bardziej kosztochłonne. - Wzrost cen chleba to bardzo niekorzystne połączenie tych czynników - komentowała ekspertka Lewiatana.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita