Podwyżka cen za ogrzewanie już jesienią. Nawet o jedną trzecią

03.07.2019 10:02
Podwyżki 2019. Nawet o jedną trzecią zapłacimy więcej za ogrzewanie
fot. MONKPRESS/East News (ilustracyjne)

Nawet o jedną trzecią mogą wzrosnąć rachunki za ogrzewanie w najbliższym sezonie. Zdaniem ekspertów podwyżki są nieuniknione. Wśród powodów są m.in. rosnące ceny węgla.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podała "Rzeczpospolita", powodem podwyżek są rosnące ceny za węgiel i energię elektryczną oraz decyzje Urzędu Regulacji Energetyki.

- Na pewno możemy się spodziewać podwyżek od kilku do kilkunastu procent w kolejnych ustalanych taryfach: tak, by zapewnić możliwość funkcjonowania przedsiębiorstw chociażby na granicy ich rentowności - podkreślił Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie, w rozmowie z dziennikiem.

Z kolei eksperci branży ciepłowniczej wyliczyli, że gdyby firmy dostarczające ogrzewanie chciały utrzymać rentowność, ceny dla odbiorców trzeba byłoby podnieść o jedną trzecią. 

Zobacz także

Podwyżki są nieuniknione, by sieci mogły się rozwijać, a przyłączanie do nich mogło być efektywnym narzędziem w walce o czyste powietrze

Andrzej Rubczyński, dyrektor ds. strategii ciepłownictwa, Forum Energi

Skąd wysokie ceny za ogrzewanie?

W branżę uderzają przede wszystkim coraz wyższe ceny węgla, który jest w Polsce podstawą dla ciepła systemowego (aż 74 proc. rynku jest oparta na tym surowcu). 

Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie oraz Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych narzekają również na działania państwowego regulatora. 

"URE przy zatwierdzaniu nowych taryf, bazując na przestarzałym modelu, pozwala na niewspółmiernie niskie podwyżki cen (np. w sektorze elektrociepłowni praktycznie nie ma możliwości uwzględnienia wzrostu kosztów uprawnień do emisji dwutlenku węgla)" - podkreśliły obie izby.

Zobacz także

Branża ciepłownicza szacuje, że w tym roku stracą 3,7 złotego na każdym giga dżulu (GJ). W ubiegłym roku była ona mniejsza i wynosiła 2,7 zł/GJ.  

"Oznacza to, że przy wolumenie sprzedaży ciepła na poziomie około 170 PJ (peta dżula - przyp. red.) rocznie strata sektora kogeneracji wyniesie około 480 mln zł w 2018 r. i 650 mln zł w 2019 r., wartość skumulowana strat za ten okres może osiągnąć ok. 1,1 mld zł" - szacują izby branży ciepłowniczej.

"Rzeczpospolita" alarmuje, że planowane podwyżki mogą uderzyć niemal w co drugie gospodarstwo domowe w Polsce. 

Obecnie z ciepła systemowego korzysta w Polsce 14,3 mln klientów - to 42 proc. wszystkich gospodarstw domowych. W niektórych aglomeracjach ten współczynnik sięga 80 proc.

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita