Podwójna jakość produktów. Jest raport Komisji Europejskiej

25.06.2019 08:00
Podwójna jakość produktów. Jest raport Komisji Europejskiej
fot. PH888/Shutterstock (ilustracyjne)

Prawie co 10. ten sam produkt różnił się składem w różnych krajach Unii, choć wyglądały podobnie – wynika z badania przeprowadzonego przez Komisję Europejską. Analiza 1,4 tys. produktów w 19 państwach pokazała jednak, że podział na lepszą jakość produktów na Zachodzie i gorszą na Wschodzie to mit. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Podwójna jakość produktów od wielu lat budzi sporo emocji. To dlatego, że produkty określonych firm sprzedawane pod tą samą nazwą w różnych krajach zawierają różne składniki.

Producenci tłumaczą to specyfiką poszczególnych rynków, na których klienci przyzwyczajeni są np. do konkretnego smaku. Krytycy jednak wskazują, że gorsze składniki znajdują się często w produktach kierowanych na rynki Europy Środkowej i Wschodniej, a lepsze – na rynki Zachodu.

Przedstawiony w poniedziałek przez Komisję Europejską raport pokazuje, jaka jest skala tego zjawiska.

Zobacz także

Ten sam produkt, inny skład

– Przewodniczący (Jean-Claude – przyp. red.) Juncker bierze obawy wszystkich obywateli bardzo poważnie. Jeśli było poczucie, że na jednolitym rynku są obywatele drugiej kategorii, to zdecydowanie nie jest to coś, co jest dla niego akceptowalne [...] Te dowody pokazują, w jakim stopniu ta kwestia jest problemem – podkreśliła Mina Andreewa, rzeczniczka KE.

Raport jest wynikiem analizy składu żywności z wykorzystaniem tej samej metodologii, którą przeprowadziło Wspólne Centrum Badawcze KE. Z badania wynika, że 9 proc. porównywanych produktów różniło się składem, chociaż przód opakowania miały identyczny.

KE sama nie zamierza podejmować interwencji w tej sprawie.

Zobacz także

W związku z tym, że mamy wniosek, iż 9 procent produktów dotyczy problem, a władze krajowe zobowiązały się nim zająć, daliśmy im konieczne narzędzia przez zaktualizowanie wytycznych w sprawie tego, jak może być stosowana dyrektywa o nieuczciwych praktykach konsumenckich.

Mina Andreewa, rzeczniczka KE.

Zjawisko podwójnych standardów jest jednak szersze niż tylko 9 proc. produktów niby takich samych, a różniących się składem. Badanie wykazało, że kolejne 22 proc. produktów nie miało wprawdzie identycznego, ale podobny front opakowania, a przy tym różniły się składem.

Teza o tym, że w wyniku takich praktyk poszkodowani mieliby być wschodni Europejczycy, nie musi być jednak prawdziwa. Analiza nie wykazała bowiem spójnego wzorca geograficznego zmieniania składu produktów w zależności od tego, na jaki rynek miałyby być przeznaczone.

– Rezultaty nie są jednoznaczne. Choć cieszę się, że nie ma dowodów na podział wschód-zachód, jeśli chodzi o markowe produkty spożywcze, to jestem zaniepokojony odkryciem, że jedna trzecia z nich różni się składem, będąc jednocześnie identycznymi lub podobnymi markami produktów – podkreślił Tibor Navracsics, komisarz unijny ds. edukacji, kultury, młodzieży i sportu.

Z badania wynika, że skład 33 proc. badanych produktów był taki sam, ale nie wszystkie miały taką samą etykietę przednią.

Zobacz także

Europarlament za tą samą jakością produktów

W kwietniu Parlament Europejski poparł przepisy, zgodnie z którymi produkty sprzedawane pod tą samą marką i w takim samym opakowaniu powinny mieć jednakowy skład.

Zgodnie z prawem UE wprowadzanie do obrotu towaru identycznego ze sprzedawanym w innym państwie członkowskim, gdy ma on znacząco odmienny skład lub cechy, jest równoznaczne z wprowadzaniem konsumentów w błąd. Działanie takie jest nielegalne. Przepisy powstały, bo wiele krajów Europy Środkowej i Wschodniej wskazuje, że na ich terenie sprzedawana jest żywność gorszej jakości niż w zachodniej Europie.

Europosłowie PiS opowiedzieli się za nowymi przepisami w sprawie podwójnej jakości produktów. Część europosłów PO poparła je, część zagłosowała przeciw.

Komisja Europejska opublikowała w poniedziałek zaproszenie do składania wniosków dla organizacji mających się zajmować testowaniem produktów i identyfikacją potencjalnie mylących praktyk. Z unijnego budżetu do wzięcia na ten cel jest 1,26 mln euro.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP