Zamknij

Wraca opłata reprograficzna. Artyści otrzymają stałe wsparcie od rządu

06.05.2021 07:51
Podatek od smartfonów. Pieniądze dla artystów z opłaty reprograficznej
fot. Grzegorz Ksel/REPORTER/EastNews

Opłata reprograficzna ma sprawić, że w 2022 roku aż 300 mln zł wpłynie do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych. Tak podaje w czwartek (6 maja 2021) Dziennik Gazeta Prawna.

Opłata reprograficzna, potocznie nazywana „podatkiem od smartfonów” miała sprawić, że ceny sprzętu elektronicznego pójdą w górę nawet o 600 zł, ale zyskają na tym polscy artyści.

W odpowiedzi Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu już w marcu broni ło nowej opłaty i tłumaczyło , że ta nie jest podatkiem. Resort wskazał wówczas, że składka zakłada też stworzenie Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych, na który trafi od 30 proc. do 49 proc. środków pobranych z opłaty reprograficznej (w zależności od typów urządzeń). Pozostałe środki zostaną przekazane stowarzyszeniom reprezentującym twórców, w szczególności naukowców, dziennikarzy i artystów.

Opłata reprograficzna. Będą pieniądze dla artystów

DGP podaje, że 300 mln zł trafi w przyszłym roku z rozszerzonej opłaty reprograficznej do Funduszu Wsparcia Artystów Zawodowych.

Z projektu ustawy, przedstawionego przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, wynika, że rząd będzie dopłacał mało zarabiającym twórcom do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Zdaniem gazety, środki na ten cel zostaną pozyskane z opłaty reprograficznej od producentów i importerów urządzeń do kopiowania i odtwarzania muzyki, filmów, książek, artykułów, obrazów lub animacji.

Podatek od smartfonów. Czy zabraknie środków dla artystów?

W artykule czytamy, że mechanizm nie gwarantuje stabilności wpływów, więc budżet państwa w razie braku środków zagwarantuje ich uzupełnienie. Ma to być kwota do 100 mln zł rocznie. Autorzy ustawy wyjaśniają, że system ubezpieczeń społecznych nie jest dostosowany do specyfiki pracy artystów i nieregularności ich zarobków.

Ponad połowa twórców pracuje na umowy o dzieło, a 30 proc. bez żadnej umowy. Na umowę o pracę na czas nieokreślony może liczyć tylko ok. 14 proc. osób.

RadioZET.pl/PAP/DGP