Zamknij

Podatek od smartfonów. Telefony, laptopy i komputery droższe o 600 zł

02.03.2021 20:06
Podatek od smartfonów, laptopów i komputerów. Sprzęt droższy o 600 zł
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Nowy podatek ma objąć nie tylko smartfony, ale także laptopy i komputery. Związek Cyfrowa Polska oraz Związek Przedsiębiorców i Pracodawców chcą, aby rząd wycofał się z planów wprowadzenia opłaty reprograficznej. W przeciwnym wypadku, ich zdaniem, ceny sprzętu wzrosną nawet o 600 zł.

Lockdown spowodował znaczne straty w budżecie państwa. Subwencje z tarczy antykryzysowej nie wystarczają na uratowanie wszystkich firm, a rząd szuka możliwości uzupełnienia dziury budżetowej. W praktyce oznacza to, że będzie drożej. W kogo najbardziej uderzą nowe podatki?

W ostatnich miesiącach usłyszeliśmy o kilku nowych daninach, teraz ma do nich dołączyć kolejna. Obok podatku od mediów, podatku od cukru oraz podatku od piwa trwają prace nad opłatą od smartfonów, komputerów i laptopów.

Podatek od smartfonów, laptopów i komputerów

Po wprowadzeniu opłaty od smartfonów, ceny sprzętu mogą wzrosnąć średnio między 300 a 600 zł, jeżeli rząd przyjmie stawkę 6 proc. Nad szczegółowymi rozwiązaniami pracuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Opłata reprograficzna ma być doliczana do ceny sprzętu i przekazywana organizacjom zarządzania zbiorowego prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, jak np. ZAiKS. W praktyce oznacza to, że zyski z daniny miałyby być przekazywane na rzecz polskich artystów. Takie działania są naturalne i od lat praktykowane w krajach zachodnich.

Po pierwsze Polacy nie dają się nabrać na językowe sztuczki, że jak coś nazwiemy opłatą, a nie podatkiem to nie będzie podwyżek. Podatek od smartfonów oznacza podwyżki elektroniki. Nie ma innego wyjścia. Dziś elektronika jest w Polsce najtańsza, tak wynika z danych Eurostatu, ale po wprowadzeniu podatku będzie najdroższa

Andrzej Przybyło, prezes Spółki AB

Z badania przeprowadzonego przez Związek Cyfrowa Polska wynika, że aż trzy czwarte respondentów sprzeciwia się nowej opłacie reprograficznej, która ma być doliczana do elektroniki.

- "Apelujemy do rządu o wycofanie się z pomysłu poszerzenia opłaty reprograficznej na nowy sprzęt, w tym smartfony, laptopy i komputery. To rozwiązanie uderzy w najbiedniejszych konsumentów oraz w polskich przedsiębiorców" – Michał Kanownik, prezes Związku Cyfrowa Polska

Sondaż pokazał, że aż 9 na 10 osób traktuje potencjalną opłatę jako nowy podatek. Połowa z ankietowanych jest zdania, że w czasie pandemii podatek od elektroniki powinien zostać zmniejszony o połowę.

Protest przeciw podatkowi od smartfonów

Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców powiedział, że nowy podatek ograniczy dostęp do sprzętu najbiedniejszym grupom społecznym. Jego zdaniem danina będzie najbardziej dotkliwa dla rodzin wielodzietnych, które już teraz są częściowo wykluczone cyfrowo.

Podatek może być też ciosem dla seniorów i mieszkańców obszarów wiejskich. -„To nie uderzy w prezesów banków, ale uderzy w bazę wyborczą partii rządzącej. Co więcej, beneficjantami tego podatku będą osoby zamożne lub bardzo zamożne. Nie rozumiem dlaczego państwo chce zabierać pieniądze najbiedniejszym, by następnie przekazywać je najbogatszym, których stać na wakacje w egzotycznych krajach” – skomentował Cezary Kaźmierczak.

RadioZET.pl/PAP/Związek Cyfrowa Polska