Zamknij

Podatek od reklam ma zastąpić pomysł dekoncentracji mediów

08.09.2020 08:15
Podatek od reklam. Pomysł Solidarnej Polski na złamanie mediów
fot. Andrzej Hulimka/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Nowy podatek dla mediów forsują politycy Solidarnej Polski. Według "Dziennika Gazety Prawnej", chodzi o daninę od reklam, która ma zastąpić projekt dekoncentracji mediów.

- Ten podatek płaciłby każdy, kto sprzedaje reklamy: media braci Karnowskich tak samo jak TVN - komentowała osoba zbliżona do kierownictwa Solidarnej Polski, w rozmowie z "DGP". To właśnie w partii Zbigniewa Ziobry narodził się pomysł nałożenia nowej daniny, która ma uderzyć w media.

Podatek ma zastąpić projekt dekoncentracji mediów, o którym politycy Zjednoczonej Prawicy wspominali od lat. Zakładał on wprowadzenie limitów dla zagranicznych inwestorów, którzy są właścicielami polskich mediów i grup medialnych. 

Ziobryści planują nowy podatek dla mediów

Dekoncentrację mediów ostro skrytykowała m.in. ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher - w ten sposób pokazała, że Stany Zjednoczone będą bronić amerykańskiego kapitału w TVN i Ringier Axel Springer.

Zobacz także

Dodatkowo dekoncentracja mediów spotkała się z zakulisową krytyką wśród unijnych liderów. - To pogrzebało dekoncentrację (...) Unia powołałaby się na to powiązanie i zakręciła Polsce kurek z pieniędzmi - dodał rozmówca "DGP" z Solidarnej Polski.

Jak działałby nowy podatek? Dziennik tłumaczy, ze analogicznie jak podatek handlowy. "Oprócz już obowiązujących danin firmy musiałyby odprowadzać do budżetu określony procent obrotów ze sprzedaży czasu reklamowego, powierzchni reklamowej i reklam internetowych" - tłumaczył "DGP". 

To prawda, że rynek reklamowy ucierpiał w kryzysie, ale właśnie dlatego jest to dobry moment na nowe regulacje (...) Media są słabsze, więc nie będą stawiały dużego oporu

Polityk Solidarnej Polski

Zobacz także

Co więcej - rozmówca "DGP" podkreślił, że z rynku reklamowego wartego ok. 8 mld zł budżet państwa wyciągnąłbym 1,6 mld zł rocznie. 

- W tym roku rynek straci jednak 800 milionów – 1 miliard złotych, zależnie od wyników ostatniego kwartału - komentował Maciej Niepsuj, dyrektor ds. zakupów w domu mediowym MullenLowe MediaHub, w rozmowie z "DGP".

Do sprawy odniósł się na Twitterze Sebastian Kaleta - polityk Solidarnej Polski oraz wiceminister sprawiedliwości. 

"To nie jest żaden nowy pomysł SP, ale wrzutka niezgodna z rzeczywistością. Proponowaliśmy w 2017 odważną dekoncentrację mediów, od tamtego czasu prace prowadzi wyłącznie MKDiN (Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - przyp. red.). W ostatnich rozmowach nie formułowaliśmy nowych propozycji" - napisał Kaleta.

Jednocześnie dodał, że "Polska potrzebuje nowoczesnych regulacji dotyczących koncentracji na rynku mediów". "Najważniejsze kraje UE je mają, co potwierdza, że jakość debaty publicznej to jedna z największych wartości w demokratycznym państwie i zasługuje na szczególne przepisy" - dodał wiceminister sprawiedliwości.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna