Zamknij

Będzie drożej. W kogo najbardziej uderzy podatek od reklam?

04.02.2021 14:53
Będzie drożej. W kogo najbardziej uderzy podatek od reklam?
fot. Adam Burakowski/REPORTER/EastNews

Najpierw podatek cukrowy, a teraz reklamowy, podbiją ceny w sklepach. Sprawdzamy w kogo realnie uderzy, a kto na nim zyska i porównujemy argumenty rządu, opozycji oraz przedsiębiorców.

Nowe podatki w 2021 roku mają pomóc w łataniu budżetu nadszarpniętego spowolnieniem gospodarczym. Lockdown zamroził wiele branż, część firm nie może prowadzić działalności lub musi ją ograniczyć.

Pomysłem na uzupełnienie krajowego budżetu są nowe podatki. Najpierw usłyszeliśmy o podatku cukrowym, który w dłuższej perspektywie może pozytywnie wpłynąć na zdrowie Polaków i lekarze widzą w nim także dobre strony.

Teraz przyszedł czas na podatek od reklam. Jednak ta danina może się odbić głównie na portfelach konsumentów, nie wpływając pozytywnie na ich zdrowie czy życie.

Lockdown: podatek od reklam

Polacy znaleźli sposób jak przechytrzyć podatek od cukru. Czy tak samo będzie ze składką na reklamy?

Podatek od reklam: opinia przedsiębiorców

Przedstawiciele przedsiębiorców zrzeszonych w Konfederacji Lewiatan apelują do rządu o wycofanie się z tego pomysłu.

Zdaniem przedsiębiorców kolejny podatek uderzy w najważniejsze źródło prywatnych mediów, czyli reklamę.

Projektowana regulacja dubluje bardzo zaawansowane prace nad podatkiem cyfrowym toczące się na forum OECD oraz unijnym. Samodzielne wprowadzenie nowego podatku zdecydowanie pogorszy konkurencyjność polskich mediów

Krzysztof Kajda, radca prawny, Konfederacja Lewiatan

Przedstawiciele branży uważają, że zagrożony jest głównie sektor prywatny.

Podatek od reklam: opinia opozycji

Robert Winnicki, poseł Konfederacji podkreśla, że za opodatkowanie reklam zapłacą głównie reklamodawcy, w tym konsumenci, a co za tym idzie również pracodawcy i przedsiębiorcy zatrudniający ludzi. W efekcie miałoby to byś dużym obciążeniem dla wielu polskich przedsiębiorców.

Żądamy, by rząd nie dobijał polskich przedsiębiorców, pracowników coraz wyższymi podatkami, które mają zasypywać efekty polityki tego rządu

Robert Winnicki, poseł Konfederacji

Z kolei poseł Dobromir Sośnierz porównuje działania polskiego rządu do sytuacji w innych krajach

Niemcy zmniejszają VAT, Czesi podatek dochodowy, to my podwyższamy kolejne podatki od tego roku. Teraz rząd szykuje kolejny, zwracam uwagę, że jest to przypadek podwójnego opodatkowania, bo przecież dochody z reklam, tak samo jak wszystkie inne dochody, są już opodatkowane podatkiem dochodowym, takim czy innym, w zależności od rodzaju działalności

Dobromir Sośnierz, poseł Konfederacji

Co na to rządzący? Warto tutaj przytoczyć fragment uzasadnienia Ministerstwa Finansów do planowanego projektu.

Wysokość składki w Polsce nie będzie odbiegać od poziomu stosowanego w innych krajach naszego regionu (w Czechach i na Węgrzech) i będzie uzależniona od reklamowanego towaru, rodzaju medium oraz wielkości nadawcy. Wyższymi stawkami objęte zostaną przychody z reklam towarów szkodliwych dla zdrowia, w szczególności napojów słodzonych, ale także od suplementów diety

Ministerstwo Finansów

Odpowiedzi na wiele pytań opozycji znajdują się w złożonej przez rządzących dokumentacji.

Podatek od reklam: informacje rządowe

Przyglądamy się informacjom zawartym w wykazie prac legislacyjnych rządu, gdzie wpisano projekt ustawy. Warto zauważyć, że dyskusja, która się obecnie toczy nie dotyczy reklamy ogółem, ale ogranicza się do reklamy internetowej i reklamy konwencjonalnej.

Ministerstwo Finansów podkreśliło, że stawka składki od reklamy internetowej wyniesie 5 proc.

Jej zakresem objęci zostaną giganci cyfrowi, których globalne przychody sięgają 750 mln euro, a przychody z tytułu reklamy internetowej w Polsce 5 mln euro

Ministerstwo Finansów

Projekt dotyczy ustawy o dodatkowych przychodach Narodowego Funduszu Zdrowia, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzeniu Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Co to ma wspólnego z planowanymi zyskami? Otóż zgodnie z założeniami połowa zysków ze składek od reklam zostanie przekazana do NFZ.

Resort finansów opublikował uzasadnienie proponowanego projektu. Kto na nim zarobi?

Ministerstwo Finansów szacuje, że nowy podatek przyniesie tylko w 2022 roku 880 mln zł.

- Projekt przewiduje pozyskanie dodatkowych środków, które posłużą zapobieganiu długofalowym zdrowotnym, gospodarczym i społecznym skutkom pandemii COVID-19. Ich źródłem będą składki od reklamy w internecie oraz mediów tradycyjnych. Składki wzmocnią finanse NFZ, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz nowego funduszu celowego, służącego dofinansowaniu projektów związanych z przemianami w przestrzeni cyfrowej, kulturą i dziedzictwem narodowym - czytamy w oficjalnym uzasadnieniu.

W uzasadnieniu ustawy znajdują się informacje, z których wynika, że wymienione fundusze będą zasilane ze składek z nowego podatku. A dokładnie, do NFZ trafi 50 proc., do Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów 35 proc., a do Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków 15 proc.

RadioZET.PL