Rząd proponuje podatek od Netlixa i innych serwisów VOD

28.04.2020 13:11
Podatek od Netlixa i innych serwisów VOD. Co planuje rząd?
fot. pixinoo/Shutterstock (ilustracyjne)

Około 15 mln zł ma przynieść w tym roku nowa opłata, którą rząd chce wprowadzić na serwisy VOD. Zgodnie z projektem zmian, mają odprowadzać 1,5 proc. swoich przychodów na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej (PISF).

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podał portal Wirtualnemedia.pl, nowa opłata została zawarta w projekcie nowej tarczy antykryzysowej, którą rząd przyjął we wtorek.

Według projektu 1,5 proc. przychodów na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej mają płacić „podmioty dostarczające audiowizualne usługi medialne na żądanie”. Pod tą definicją należy rozumieć seriwsy takie jak Netflix, HBO GO, VOD.pl czy Player.pl.

Zobacz także

Podatek od Netflixa. Ile wyniesie?

Co ciekawe - z tego obowiązku zostaną wyłączeni mali dostawcy treści - jednak nie wskazano konkretnych kryteriów.

Nowa opłata ma przynieść PISF-owi około 15 mln zł w 2020 roku, a w kolejnych latach minimum 20 mln zł - wynika z oceny skutków prawnych proponowanej regulacji.

Według szacunków Europejskiego Obserwatorium Audiowizualnego, w 2019 roku Netflix zanotował w 429,31 mln zł przychodów w Polsce. Tym samym musiałaby wpłacić na PISF 6,44 mln zł.

Inni dostawcy również musieliby się liczyć z milionowymi opłatami dla PISF-u.

Zobacz także

Ipla (należąca do Cyfrowego Polsatu) w ubiegłym roku zanotowała 268,88 mln zł przychodu (1,5 proc. z tej kwoty to 4,03 mln zł), Player.pl - 102,03 mln zł (1,5 proc. z tej kwoty to 1,53 mln zł), Amazon oferujący m.in. usługę Prime Video - 44,39 mln zł (665,9 tys. zł), CDA - 38,73 mln zł (580,9 tys. zł), a Apple - 290,4 tys. zł (4,4 tys. zł).

Przychody pozostałych podmiotów oszacowano na 230,39 mln zł (1,5 proc. z tego to 3,45 mln zł) - podały Wirtualnemedia.pl.

Rząd Mateusza Morawieckiego nie nazywa wprost nowej opłaty podatkiem cyfrowym, ale jego konstrukcja jest bardzo podobna do proponowanych regulacji w innych krajach europejskich.

Wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz zapytana przez naszą redakcję w czwartek odpowiedziała, że podatek cyfrowy powinien być wprowadzony na poziomie europejskim.

O podatku cyfrowym mówiliśmy jeszcze przed wybuchem epidemii. Wprowadzenie tego podatku powinno być inicjatywą europejską. Trudno wyobrazić sobie, że tego typu opodatkowanie różni się w zależności od polityki danego państwa członkowskiego. Dziś z całą pewnością nigdzie prace nad tego typu podatkiem nie są prowadzone. Zarówno polska gospodarka i rządy innych państw europejskich mają przed sobą znacznie większe wyzwania

Jadwiga Emilewicz

Zobacz także

RadioZET.pl/Wirtualnemedia.pl