Zamknij

„Podatek katastralny obniży ceny mieszkań”. Jest stanowisko rządu

23.11.2021 11:27
blok mieszkalny z wielkiej płyty
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Podatek katastralny i „podatek od pustostanów” – wieści o pracach nad takimi daninami doszły z Ministerstwa Rozwoju i Technologii. Nowe rozwiązania rozważano podobno jako część tarczy antyinflacyjnej. Eksperci potwierdzają: ich wprowadzenie doprowadziłoby do obniżki cen nieruchomości.

Podatek katastralny, czyli coroczna danina wyliczana od wartości nieruchomości, co kilka miesięcy wraca jako temat toczących się analiz rządu, mimo zapewnień, że takie rozwiązanie nie jest planowane. Ostatnie doniesienia wiązały  kataster i „podatek od pustostanów” z  pakietem antyinflacyjnym, którego zadaniem będzie obniżenie tempa wzrostu cen.

- Wprowadzenie podatku katastralnego obniżyłoby ceny nieruchomości i uderzyłoby w rynek wynajmu – stwierdzili eksperci. MRiT po raz kolejny zaprzeczyło, że pracuje nad katastrem, dodało jednak, że bacznie przygląda się sytuacji na rynku, badając możliwe sposoby interwencji. To może oznaczać, że jakaś nowa forma podatku od nieruchomości jest jednak rozważana.

MRiT: podatku katastralnego nie będzie. Ale w tarczy antyinflacyjnej może znaleźć się inny podatek od nieruchomości

Mieszkania drożały nawet o kilka procent miesiąc do miesiąca, a rynek został zmieniony przez fundusze inwestycyjne, które potrafiły w jednej transakcji zamówić 1000 mieszkań. Powodowało to znaczny spadek liczby lokali dostępnych do sprzedaży i jeszcze bardziej windowało ceny.

Zysk z inwestowania w nieruchomości byłby znacznie niższy, gdyby obowiązywał podatek katastralny – zgadzają się eksperci. Gdyby jego stawka wynosiła 1 procent, tak jak w Niemczech, to według wyliczeń serwisu tabelofert.pl właściciel 60-metrowego mieszkania w Warszawie musiałby oddawać fiskusowi 7400 zł rocznie.

Taka opłata dla emerytów byłaby w praktyce wyrokiem eksmisji, gdyż w przypadku otrzymywana świadczenia minimalnego oznaczałaby konieczność poświęcenia w całości półrocznych przychodów. To byłoby społeczną niesprawiedliwością – przyznał w Radio ZET Marcin Horała, wiceminister infrastruktury.

W przypadku inwestorów skłaniałaby jednak do wycofywania kapitału, a to oznaczałoby pojawienie się na rynku większej liczby mieszkań i obniżenie ich cen. Rząd ma więc trudny problem do rozwiązania, co przyznał serwisowi wnp.pl Robert Chojnacki, prezes redNet24, przedsiębiorstwa specjalizującego się w sprzedaży mieszkań deweloperskich.

Urzędnicy poszukują sposobu m.in. na tzw. flipping czyli nabywanie mieszkań w celu ich szybkiej sprzedaży po wyższej cenie, zmniejszenie spekulacji cenami najmu czy zagospodarowanie pustostanów. Oczywiście celem jest także poszukiwanie kolejnych źródeł wpływów do budżetu, szczególnie samorządów. Ewentualna, nowa forma opodatkowania na krótko spowodowałaby obniżki cen nieruchomości, na czym zapewne skorzystałyby głównie posiadające bardzo duży kapitał holdingi i przedsiębiorstwa. Z drugiej strony, w dłuższej perspektywie czasu część kapitału mogłaby odpłynąć za granicę, za sprawą inwestorów poszukujących korzystniejszych warunków do działalności.

Robert Chojnacki

Resort rozwoju i technologii po raz kolejny zaprzeczył, że do wdrożenia szykowany jest podatek katastralny. Z komunikat wynika jednak, że rozważane są daniny mające wpłynąć na obniżenie cen mieszkań.

W MRiT monitorujemy sytuację na rynku mieszkaniowym i analizujemy różne rozwiązania. W zakresie swojej właściwości potwierdzamy, że dostrzegamy problem tzw. pustostanów, czyli mieszkań kupowanych wyłącznie w celach inwestycyjnych, które nie są przez nabywcę ani zamieszkiwane, ani wynajmowane. Analizujemy też kwestię tzw. flippingu, czyli nabywania mieszkań w celu ich szybkiej sprzedaży po wyższej cenie. Nie ma jednak żadnych planów wprowadzania podatku katastralnego.

MRiT

Rozwiązania wchodzące w skład tarczy antyinflacyjnej możemy poznać jeszcze przed końcem listopada 2021 roku, wtedy okaże się, czy rząd zdecyduje się na podatkową interwencję na rynku nieruchomości.

Część pakietu antyinflacyjnego może wejść w życie od grudnia 2021 roku. Bon energetyczny, czyli „inflacyjne 500 plus”, ma być przyznawany od 1 stycznia 2022 roku, chociaż „równie dobrze” może zostać uchwalony w lutym lub marcu 2022.

RadioZET.pl/wnp.pl