Podatek cyfrowy, czyli nowy spór Francji z USA. Trump grozi cłami na wino

29.07.2019 11:34
Podatek cyfrowy. Francja opodatkowała Facebooka. Trump grozi cłami na wino
fot. Frederic Legrand - COMEO/Shutterstock (ilustracyjne)

Rośnie napięcie między Paryżem a Waszyngtonem z powodu wprowadzonego we Francji podatku cyfrowego. Prezydent USA Donald Trump zagroził podniesieniem ceł na francuskie wina.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Ile wynosi podatek cyfrowy we Francji?

W piątek amerykański prezydent „głupotą” nazwał nałożenie 3-procentowego podatku na gigantów internetowych od przychodów uzyskiwanych przez te firmy we Francji i zagroził „zdecydowanymi działaniami”.

Podatek „GAFA” (skrót od gigantów rynku cyfrowego: Google, Amazon, Facebook i Apple) ma mieć zastosowanie do firm świadczących usługi cyfrowe, z globalnymi przychodami przekraczającymi 750 mln euro rocznie i przychodami we Francji powyżej 25 mln euro rocznie.

Zobacz także

Obejmie on około 30 podmiotów, w tym oprócz już wymienionych, jeszcze m.in. firmy Meetic, Airbnb, Instagram, czy francuską Criteo.

Według Trumpa i jego doradców opodatkowanie gigantów internetu to dyskryminacja przedsiębiorstw amerykańskich.

Francuski minister finansów i gospodarki Bruno Le Maire odpowiedział, że decyzja rządu Francji nie jest skierowana przeciw USA, gdyż podatek, wbrew temu, jak się go w mediach nazywa, obejmuje również firmy chińskie, europejskie i francuskie.

Le Maire wyraził nadzieję, że sprawa opodatkowania działalności cyfrowej zostanie omówiona na sierpniowym szczycie G7 w Biarritz w południowo-zachodniej Francji, a w sprawie wina wszczęte zostaną rozmowy dwustronne.

Założyciel i redaktor naczelny portalu L’Opinion Internationale Michel Taube powiedział w niedzielę wieczorem w audycji radia France Info, że nazwanie posunięcia prezydenta Francji „głupotą” „byłoby incydentem dyplomatycznym, gdyby powiedział tak jakikolwiek przywódca [...] z wyjątkiem Trumpa”.

Większość komentatorów wyraża żal, że podatek GAFA jest francuski, a nie europejski i przyznaje, że gdyby dojść miało do wojny handlowej z USA, to Francja stoi na „straconej pozycji”.

Zobacz także

USA wprowadzą cła na wina z Francji?

Dziennik „Le Monde” analizuje w poniedziałek handel winem UE i Francji z USA. Z artykułu wynika, że cła europejskie na wina amerykańskie są wyższe niż amerykańskie na europejskie.

Największymi eksporterami są Hiszpania, Włochy i Francja, które w 2018 roku sprzedały do USA 54,8 mln hektolitrów wina. Udział Francji wyniósł 14,1 mln hektolitrów. Gdy chodzi o ilość, Francja jest na trzecim miejscu, ale pod względem wartości eksportu na pierwszym – 9,3 mld euro.

Philippe Perrin, prezes Pessac-Leognan, jednej z apelacji bordeaux, wskazał, że „wielkie rynki dla eksportu to Chiny i USA”.

On sam wysyła do Ameryki jedną czwartą swej produkcji, a wszystkie winnice bordeaux sprzedają Stanom Zjednoczonym 25 mln butelek rocznie. Apelacja to prawnie określony region produkcji danego wina.

– Podwyżka ceł na wino bardzo by nas dotknęła – powiedział w wywiadzie radiowym Christian Paly, prezes kooperatywy winnej Tavel, produkującej wina różowe.

Wysyłka do USA to nieco mniej niż 20 proc. całej sprzedaży kooperatywy, ale aż połowa jej eksportu – ujawnił winiarz. Wyraził jednak przekonanie, że „Amerykanie nie będą mogli z dnia na dzień obyć się bez francuskiego wina” i nie dojdzie do katastrofy.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP